W nocy temperatura spada poniżej 10°C. Dzień jest od rana słoneczny. Na termometrze 22°C.
O dziesiątej mama długo nie może się nagadać. Gdy po osiemnastej dzwonię spytać, jak jej minęła niedziela, też gadamy o niczym prawie przez kwadrans. Na cmentarz wychodzę przed dziewiętnastą. W powietrzu czuć już wieczorny chłód. Ubrałem się lekko, więc tylko ogarniam z grubsza grób dziadków i od razu wracam do domu. Po szybkiej kąpieli nastawiam do wekowania zostałe z obiadu dwa słoiki zupy paprykowej i zalegam przed telewizorem, by w ramach nadrobienia kinematograficzne zaległości obejrzeć wreszcie „Upadek” (Der Untergang. 2004). W sumie zawsze wiedziałem, że przy odpowiedniej muzyce¹ nawet końcem Adolfa dam się wzruszyć, więc nie przeżyłem żadnego zaskoczenia, reagując, jak zareagowałem i kibicując od początku do końca nazistom.
________
¹ Na ścieżce dźwiękowej wykorzystano bardzo skutecznie lament Dydony „When I Am Laid In Earth” z opery „Dido and Aeneas” Henry’ego Purcella.




Zawsze wiedziałem że masz wrażliwe serduszko, więc to że wzruszyłeś się śmiercią Hitlera w ogóle mnie nie zdziwiło 😂😂 Choć już to, że od początku kibicowałeś nazistom, trochę jednak martwi… Od tego to już tylko krok do zapisania sie do Konfederacji… 😉
Jedno na drugie się nie przełoży, bo to przecież był tylko film. A młodzież tak dzielnie, z oddaniem walcząca w obronie Berlina – no przecież to identyczna sytuacja, jak u nas w powstaniu warszawskim. Ciebie nie wzrusza oddawanie młodego życia za ideę, na ołtarzu ojczyzny? :P
Tylko sobie trochę wyrzucam, że się tak przejąłem losem szwagra Ewy Braun¹. Doczytałem po filmie na Wikipedii, że to był mocno nieciekawy typ, odpowiedzialny za masakrę ludności żydowskiej na bagnach Prypeci. Nieważne.
Przy okazji – możesz już przeczytać relację z piątkowego koncertu: Sted, tak przy piwie cię mieć?
________
¹ Wszystko pewnie przez to, że Thomas Kretschmann grający SS-Gruppenführer Hermanna Fegelein całkiem atrakcyjny był.
Wiesz, mam spore wątpliwości czy te młode życia były oddawane za ideę. Raczej obstawiam że chodziło o danie więcej czasu naziolom na ucieczkę, albo strzelenie samobója 😉 Rozkaz walki do samego końca, gdy juz było pewne, że upadek Berlina to tylko kwestia czasu, był jednym z wielu skurwysyństw uczynionych swojemu narodowi. Ale wzruszać można sie i z dziwniejszych powodów 😅😉
Naród niemiecki dostał to, czego chciał. Hitler nie zdobył władzy siłą, tylko w wyniku demokratycznych wyborów. My też mamy teraz takie władze jakie chcieliśmy i na jakie zasługujemy.
Z dwojga złego wolę Hitlera niz Kaczyńskiego. Hitler potrafił ładnie rysować postacie z kreskówek i nie miał łupieżu na marynarce 😉
To przykre, że aż tak jesteś przeżarty nienawiścią.
Yyyyy…
Lenin miał rację.
Czemu? „Upadek” to bardzo dobry film. A to, że pozwala nawet w nazistach dostrzec ludzi nie przekłada się przecież od razu na propagandę samego nazizmu.
Lubię ten film, świetnie pokazuje melanż ideologii z psychopatologią, poza tym obraz Hitlera jest w nim prawdopodobnie bliski prawdy.
Tak, do dobre kino.
Jak dobra kreacja nawet takiej postaci jak Hitler, może z widza łzę wzruszenia wydusić.
To chyba rola życia Bruno Ganza
A ja widziałam cały film, czy tylko ten nagminnie parodiowany fragment 🤔
Kreacja jest dobra, ale do wzbudzania wzruszeń potrzebna jest odpowiednia muzyka. Zastanawiałem się czasem, czy kiedyś powstanie opera o życiu Adolfa Hitlera z ariami tak poruszającymi, że widownia będzie płakać przy scenie jego śmierci w bunkrze (dajmy na to). Bo u takiego Vivaldiego czy Handla mamy czasem bohaterów nie mniej odrażających niż Adolf. A i tak się człowiek emocjonuje, gdy słyszy jak Alcina rozpacza po utracie kochanka, choć to był otumaniony czarami więzień, więc raczej powinno się cieszyć, że człowiek jej uciekł :D
Teraz się zastanawiam
Czy Stalin nie był jednostką bardziej pokręconą.
Tak, był.
Zastanawiam się czy kupić
https://www.znak.com.pl/ksiazka/mlody-stalin-simon-montefiore-75210
Bo mam już
https://www.znak.com.pl/ksiazka/stalin-dwor-czerwonego-cara-simon-montefiore-205654
Książka o Stańczakowej, to typowa biografia ,czy bardziej taka powieść
Ze Stalinem nie podpowiem, nie czytuję biografii zbrodniarzy.
„Jadwiga” to normalna biografia. No prawie, bo jednak pisana przez wnuczkę, więc autorki widać tu zapewne więcej, niż gdyby pisaniem zajął się ktoś niespokrewniony, kto bohaterki nie znał osobiście.
Ja jakoś często obracam się w kręgu walki dobra ze złem.
I zawsze tego zła więcej
Dopiero w październiku zakupy ma zaplanowane.
Rzuć okiem na to: Młody Lothar. Żydowski uciekinier w półświatku nazistowskiego Berlina
Zapisałam
Chociaż jestem lekko nieufnie nastawiony do tych książek wydawanych po latach niby to w oparciu o czyjeś wspomnienia.
Na razie zapisuje
Potem będę sią zastanawiać
Prawidłowo.
Muszę znów obejrzeć. Po 20 latach prawie nie pamiętam.
Warto wrócić.
Upadku nie oglądałem ale kojarzę odcinek Czterech pancernych, w którym nasza drużyna dociera pod Berlin i tam pomaga rosyjskiemu snajperowi rozbrajać zaminowaną infrastrukturę. I tego Rosjanina zabija taki właśnie oddany niemieckiej ojczyźnie i Fuhrerowi nastolatek. I teraz nie wiem… czy oni tego nastolatka zastrzelili czy nie?
Oczywiście, że nie zastrzelili! To by było bardzo nieodpowiednie. Tak szlachetni Polacy, jak załoga Rudego nie mogliby zabić jeńca. Wróć! Polacy są zbyt szlachetni, by mogli zabijać jeńców.
Mam mieszane uczucia w stosunku do wzruszeń nad losami nazistów.
A ja sobie nie żałuję. I w sumie wole, jak ktoś żałuje nawet nazisty niż gdy się cieszy z mordowania ludzi młodych, starców, kobiet i dzieci, bo coś tam – wybrali Adolfa, czy Putina – więc zasłużyli.
O, to rozmowa na dłuższą chwilę.
Myślisz, że byś mnie przekonała co do słuszności odwetu i zemsty? :D
Nie, nawet o tym nie pomyślałam, żeby Cię do czegoś przekonywać. Ale chętnie poznałabym Twój punkt widzenia zawarty w kilku zdaniach, a nie w jednym komentarzu.
Aaa… Ale ja w sumie nie mam żadnego zdania ani nic interesującego do przekazania. Mogę nie chodzić do kościoła, ale przykazanie „Nie zabijaj” nadal tkwi głęboko u podstaw mojej moralności. Zabijanie może niekiedy być konieczne, ale na pewno nie ma w nim niczego dobrego.
Żeby nie było, że nie przeczytałam.
Spoko luz.
Turbota wędzonego byś pewnie też kupiła i przyniosła :D