Pocieplało. Temperatura w okolicach 0°C. Na niedokładnie ośnieżonych chodnikach tworzy się już śniegowa breja.
Popołudnie spędzam z Barbarą. Byliśmy na cmentarzu zapalić znicze u babci. Później kupujemy lepszą antenę dla mamy, bo jej telewizor odbiera już tylko stacje telewizji publicznej, a i to słabo.
Barbara po wypiciu herbaty znów myje szklankę. Zacząłem na to zwracać uwagę po utyskiwaniu mamy, że u niej nigdy tego nie robi, tylko zostawia, gdzie piła. I się zastanawiam, dlaczego u mnie od niedawna postępuje inaczej. Może czuje się mniej w gościach niż u teściowej? Albo wręcz przeciwnie? Bo w domu przecież, jeśli wierzyć bratu, nie myje kubków na bieżąco.
Po odstawieniu bratowej na przystanek rozglądam się za ładnymi, a niedrogimi kalendarzami (na ścianę i książkowym), ale nie wpadło mi w oko nic ciekawego. Do kupna są jedynie drogie i nie pod mój gust.
Archive for 10 stycznia, 2024
Dzień dwieście czterdziesty szósty (środa)
Posted in Lepszy rydz niż nic, tagged Barbara, kalendarz, korekta (R), plany, pogoda, rodzina, takie tam on 10 stycznia 2024| 26 Komentarzy »

-
Ostatnia siódemka
Najnowsze komentarze
-

Archiwum
- Follow Pokój z widokiem on WordPress.com

