Noc jest mglista. Ranek z malowniczą szadzią, ale pochmurny. Mróz trzyma twardo.
Wieczorem robię porządek z zalegającymi od kilku dni w przedpokoju donicami po pelargoniach. Ziemię pakuję do worków, donice z grubsza obmywam i wszystko wynoszę na strych. W trakcie mam przerwę na rozmowę z mamą, która dzwoni pogadać o jakimś wycieku danych, którym straszyli w „Wydarzeniach”, a może bardziej o przeziębionym kocie, którego sąsiadka (kot jest sąsiadki, ale ojciec go przyhołubił, więc teraz najczęściej stołuje się u mamy) poleciła leczyć paracetamolem.
– Paracetamolem? – dziwię się deko.
– Wydzwaniała do mnie po południu. Grażyna [córka] pytała weterynarza i powiedziała jej, że można dać kotu pól tabletki.
– I dała mu mama?
– Tak. Pokruszyłam i zjadł z pasztetem. Ale później nic już nie chciał.
Ciekawe, co wyjdzie z tej kuracji, bo wyczytałem właśnie w necie, że paracetamol jest dla kotów trujący.
Archive for 28 listopada, 2023
Dzień dwieście trzeci (wtorek)
Posted in Lepszy rydz niż nic, tagged dialog, kot, mama, Paracetamol, pogoda, porządki, Rusinkowa on 28 listopada 2023| 45 Komentarzy »



