Na wsi nad ranem był przymrozek, mama widziała przez okno oszronione dachy garaży, gdy piła w kuchni pierwszą kawę do pierwszego papierosa. U mnie w mieście temperatura aż tak mocno nie spadła, ale zdecydowałem się wreszcie zabrać z balkonu donice geranium. A po wystawieniu w oknie na klatce schodowej oba kwiatki zmasakrowałem, obłamując do 1/4 wysokości, jeśli nie mocniej. W sumie może trochę za mocno, dlatego na wszelki wypadek wetknąłem w ziemię kilka odszczepek – jeśli geranium nie odbije od korzeni, to może ukorzeni się coś nowego. By wyjść do ogrodniczego po ziemię zabrakło mi zapału, więc z pelargonii sadzonek nie biorę. Może jutro, jeśli nie zmarzną. Chociaż nie bardzo wierzę w sukces własnoręcznego rozmnażania.
Dzień sto sześćdziesiąty pierwszy (wtorek)
17 października 2023 Autor: Hebius




U mnie też był przymrozek, co zmotywowało mnie by chwycić za otulinę i pookręcać młode krzewy i drzewka które niedawno posadziłem. Co do tego Twojego rozmnażania to spróbować warto, jak się uda to super, jak nie to przecież świat się nie zawali tylko na wiosnę kupisz nowe rośliny 😉
Tak. Przed śniadaniem byłem w ogrodniczym i kupiłem worek (50 litrów) ziemi. Zaraz zejdę do piwnicy, wybiorę jakąś skrzynkę… i zobaczymy, czy coś z tego wyjdzie.
W sumie głupiego robota, bo na ziemię wydałem prawie tyle, ile bym wydał na nowe sadzonki pelargonii w maju.
W Chełmie też z rana w okolicach zera…
A u mnie się ociepliło. Już w nocy, zanim zdążyłem się położyć, temperatura podniosła się z pięciu stopni do siedmiu.
U nas drugi sztorm imienny. Brrr.
Jakieś ładne imię dostał?
W Polsce też ma wiać. I się ocieplić z końcem tygodnia.
Pierwsze zdanie przywołuje mi atmosferę jakiegoś filmu 😉
Czeskiego?
Ech, jak bym wiedziała, jakiego konkretnie, to bym od razu napisała 🤣
Aha,
U nas dzisiaj oszronione niemal wszystko.
W październiku to żadna niespodzianka.
Ja musze kaktusa ukorzenić
Na razie nic z tego nie wychodzi.
Z kaktusami sobie w ogóle nie radzę. Zawsze przesadzę z podlewaniem.
U mnie ewentualnie w zasuszenie idzie 😏
Tak to bym nawet nie potrafił.
Nieraz podlać zapomnę niestety
A co jest gorsze
zasuszenie czy zalanie 🤨
Nie wiem. Mnie się nie zdarza zapomnieć o podlewaniu. Mam ustalony od lat jeden dzień – środę – gdy podlewam fikusy i resztę kwiatów, jeśli zachodzi taka potrzeba. Wysyłam SMS-a do Pszczółka, żeby mu przypomnieć o jego fikusie (sadzonka ode mnie) – albo podziękować za pozdrowienia i życzyć miłego dnia, jeśli on był szybszy w SMS-owaniu.
Będziesz, jak Leon Zawodowiec że swoim geranium i pelarfoniami.
Nie jest tanio, ale daje dużą satysfakcję. No chyba, że poniesiesz sromotną klęskę. Oby nie :-)
Ziemię już mam, skrzynkę z piwnicy przynioslem. Jutro sprobuję. Jesli tylko nad raznem przymrozek kwiatów nie wykończy, bo w nocy ma być zimno, 1°C.
Naciąłem.
Posadziłem.
Marnie to widzę.
Trzymam kciuki :-)
Trzymał nie trzymał, będzie co będzie.
Nabrałam ochoty i chyba spróbuję też zrobić sadzonki pelargonii. Tak myślę :-) jak tylko znajdę czas.
U mnie w skrzynce zmieściło się coś około dwudziestu. Tylko nie wiem, czy nie za małe te moje sadzonki, bo to z innej odmiany (pelargonie zwisające, bluszczolistne), niż u tego gościa z filmiku i pędy z listkami miały bardziej delikatne.
O, podobają mi się bluszczolistne! Ale nie bardzo chciały u mnie rosnąć.
Ze swoimi nie wiem, czy zdążę, bo noce mroźne, a nie zabrałam ich do domu. Niby są odporne… zobaczę :-) lubię rozmnażać rośliny :-)
Pelargonie rabatowe sadzę tylko na cmentarzu. Co roku nowe, bo mam trochę za ciepłe mieszkanie na przetrzymywanie w nim zimą kwiatów. Tzn. teraz, jak nie ma babki, grzejnik w pokoju przykreciłem i próbuję trzymać temperaturę w okolicach 21 stopni. Ale dla kwiatów zimą to raczej też już zbyt wiele.
Mam plan…postawię je na parapecie w pracy… tam chłodniej.
Skoro masz podobną możliwośc warto spróbować.
wstyd się przyznać ale jak nie mam umówionego wyjścia to przed 10 czy 11 z domu nie wychodzę a wtedy to już jest w miarę ciepło :)
Ale czemu wstyd? Ja przed dziesiątą nie mam powodu w ogóle dnia zaczynać i przeważnie śpię.
ale u Ciebie to norma a u mnie wstyd :)
Skoro czujesz potzrebe wstydzenia się, to spoko, nie będe zabraniał :P