Pogoda bez większych zmian. W kurtce za ciepło, bez kurtki – za mokro, a pod parasolem człowiek wygląda jak idiota, bo przez większość czasu nie tyle pada, ile mży.
Rano przyjechała mama, umówiona na czternastą w przychodni na przedłużenie leków („Jak mam czekać pół dnia na telefon z kodem recepty, to już wolę spotkać się z lekarzem”). Po dziesiątej chodzimy do centrum handlowego (kawałek za starym cmentarzem) do MediaExpert po nową komórkę dla mamy. Tym razem mama wybiera sobie telefon całkiem sama (prawie) i według własnego uznania. Po zakupach zachodzimy jeszcze do Pepco i dwóch obuwniczych (CCC i Deichman), a na koniec też do Jyska, gdzie korzystamy (mama korzysta) z promocji na szlafroki.
Po południu rozkłada mnie ból głowy¹, więc doczekawszy przed siedemnastą telefonu ze wsi (mama daje znać, że dotarła do domu) kładę się na chwilę… i budzi mnie dopiero w okolicach końcówki odcinka „Wspólnego pokoju” cichy dzwonek do drzwi. Maja przyniosła reklamówkę fasolki szparagowej² z najnowszej dostawy Adama-mleczarza. Jestem tak zaspany, że dziesięć złotych należności odliczam bilonem, bo nie potrafię znaleźć w portfelu banknotu o odpowiednim nominale (jak teraz sprawdziłem były trzy dziesięciozłotówki).
Wieczór spędzam przed komputerem. Mógłbym (powinienem?) świętować Dzień Bloga (aka Dzień Blogerów), ale ani pomysłu na to nie mam, ani zapału.
+
Zauważyłem przez przypadek, że Sojuz znów skasował konto na Facebooku. W pierwszej chwili pomyślałem „Szkoda”, ale zaraz przyszło otrzeźwienie. „A co to w sumie za różnica, jest czy go nie ma? Przecież i tak nie sprawdzam, czy coś wrzuca na stronę, i w ogóle się do niego nie odzywam, ani on do mnie”.
_______
¹ Z niedospania? Bo ciśnienie się podnosi? Z nerwów (stresu)? Bo tak jak mama przestałem tolerować żółty ser?
² Przy ostatniej wycieczce rowerowej jakoś się zgadaliśmy na temat tej fasolki. Że jeśli Adam będzie jeszcze miał, to też bym od niego wziął.




U mnie wystarczy lekki skok ciśnienia i jestem nie do życia. Z tymi bólami głowy powinieneś wybrać się do lekarza, bo młodsi się nie stajemy i zawsze coś może się przypałętać… I kto to mówi… 😅 Sam lekarzy unikam jak diabeł wody święconej 😩
To był całkiem normalny ból głowy, który przeszedł po zwykłej drzemce. Więc do czego mi tutaj lekarz?
Mógłbyś mi wysłać zaproszenie na fb! 😳 Ale pół roku o adres nie mogę się doprosić i pewne będę musiał dokonać samopodpalenia żeby go dostać 🔥🔥🔥
Mógłbym, ale po co? :)
Telefon wybrała jakiś nowoczesny czy tak jak moja rodzicielka wybiera takie z przyciskami? 😅
Telefon jest prosty, z dużymi przyciskami i podstawowymi funkcjami. Innego mamie nie potrzeba, bo jeśli będzie używała komórki, to tylko do dzwonienia.
Jak nie sprawdzasz, jak zauważasz? (◠‿◕)
Z tymi receptami to słabo, bo mogliby to zautomatyzować jakoś. Mało wiem, bo leków nie biorę i w Polsce nie mieszkam.
Potrzebowałem się odezwać do bratanicy w Messengerze i zauważyłem, że pojawił mi się na liście anonimowy Użytkownik Facebooka, co się dzieje zawsze, gdy ktoś skasuje konto. Z archiwum rozmowy odgadłem bez problemu, że to Sojuz.
Mnie też ostatnio często boli głowa. Dwa dni bez bólu to cud.
To słabo. Mnie aż tak często nie boli. Sprawdziłem teraz po tagach, że w tym roku wspominałem o bólu głowy tylko dwanaście razy, często z przymiotnikiem „lekko”. Wczoraj to też była ledwie drobna niedogodność, na którą pomogła zwykła drzemka.
dzień bloga ?? przegapiłam.
Sojuz … pokłóciliście się ?
Kurtka ?? rany oby u mnie się szybko aż tak nie ochłodziło !!! u mnie teraz przyjemne 23 stopnie od prawie tygodnia wreszcie można oddech złapać
Tak, ponoć od 2004 roku już się świętuje ten Międzynarodowy Dzień Blogów.
Nie, po prostu nie rozmawiamy.
Kurtka była od wilgoci. Chociaż chłodniej też jest. Poniżej dwudziestu stopni.
O Dniu Bloga w zeszłym roku też tu było. Wtedy pamiętałaś jeszcze, że niektórzy świętują toto 5 sierpnia. W tym przegapiłaś obie daty :D
tak bez powodu nie gadacie ?
On nie ma powodu, by do mnie zagadywać, a ja się nikomu nie narzucam :)
Ja dzisiaj dostałam kod na leki.
Coraz dłużej się czeka.
Ale do przychodni nie chce mi się łazić.
Na obiad mam dzisiaj fasolkę szparagową 😏
Też już swoją ugotowałem, będzie na dziś i jutro.
Fasolka jakaś już przerośnięta
Czy cóś 🤨
A ja swoją zjadłem ze smakiem. Adam nie może sobie pozwolić na dostarczanie klientom niepełnowartościowego towaru, bo jak się zrażą, to więcej nic od niego nie wezmą.
Co to jest „kod na leki”?
Zamiast papierowej recepty dostaje się kod, kilkucyfrowy numer, do podania w aptece razem z numerem PESEL.
Też mam wrażenie, że coraz więcej rzeczy mi wisi…
Przez Stanleya Marudę różne teksty mi przychodzą do głowy w odpowiedzi na ten komentarz, ale żaden się nie nadaje do publikacji :D
Też kupiłam szlafrok w Jysku 😁
A do czego jest przypis numer 1?
Ten taki w paski? Sobie bym wziął, gdyby były odpowiednio duże rozmiary. Niestety nie mieli.
A przypis był oczywiście do bólu głowy.
Nie, nie w paski, gładki, taki milusi cieplusi 😁
Eee… te w paski ładniejsze były.