Ostatni pojemnik z trzymanych w zamrażarce zapasów, z niewyraźną zawartością, w której zgadywałem mięso w sosie, okazał się zawierać wiekową porcję krupniku. A że miałem już ugotowany makaron, pod ten spodziewany sos, obiad wyszedł mi ciut dziwny. Ale zjadliwy.
Z udziału w procesji rezygnuję, usprawiedliwiając brak chęci nadmiarem słońca i wysoką temperaturą (27°C). Przeglądając wieczorem na FB zdjęcia wrzucone na stronie parafii, przez moment lekko żałuję tej absencji, bo frekwencja była niewysoka. Ale z drugiej strony po kiego grzyba miałbym dopełniać tłumu wiernych, skoro się nie poczuwam i nie czuję potrzeby?
Na nocny spacer wychodzę w sandałach, co było błędem, bo wyściółka w lewym (zwłaszcza) już się zużyła i zaczęła mi obcierać stopę przy palcach.
Boże Ciało
8 czerwca 2023 Autor: Hebius




Powiem Ci szczerze, że nic a nic nie kumam, o czym Ty z tymi pielgrzymkami i procesjami…
Bo inna sprawa, jeśli ktoś deklaruje się jako wierzący (w KK).
Ale że co? Nieskładnie piszę, niezrozumiale, niejasno, wbrew sztuce poprawnej polszczyzny? I czy nie wystarczy, że się nie deklaruję jako wojujący antyklerykalny ateista? :D
To przeczytałam ma rację…
Że nie rozumie?
Rozumiem się piszę.
To przeczytałam ma racje, że nie rozumiem? :D
:D
ooo trolle jak dawno nie miałam do czynienia aż oko rozbłynęło (a może rozbłysło) z radości !
:D
Nie, to nie Onet, już chyba nie ma blogowych trolli.
a już zacierałam łapki ;)
Zaproś Beatę do siebie :P
ani mi się śni. U mnie to by dopiero miała używanie :D
A może źle ją oceniamy i u ciebie zachowywałaby się idealnie? :D
Może po prostu próbuje być w grupie gdziekolwiek?
Nie wiem, ale to chyba jednak nie to. Lubię być z boku, nawet przy spotkaniach w gronie znajomych.
Wielu uczestników grupy jest z boku. Ale grupa daje komfort (o tym już pisałam przy okazji pielgrzymki).
Hmmm…
Ale ja nie zauważyłem, bym doświadczał jakiegokolwiek komfortu.
Czego doświadczasz i tak wiesz lepiej niż ja.
Tego to nie jestem pewny. Zdobywasz przecież jakieś psychologiczne wykształcenie, więc masz o wiele lepszy warsztat do rozpracowywania i określania ludzkich doświadczeń.
Ja się zazwyczaj zadawalam zwykłym, bezmyślnym przeżywaniem, bez jakiejkolwiek analizy odczuć, uczuć i motywów :)
Nikt nie będzie Tobą tak bardzo, jak Ty sam 🙂
Być to wiadomo, że nie.
Rozumieć… O! Tu od doświadczonych psychologów i terapeutów bym oczekiwał, że będą mnie rozumieli lepiej, niż ja sam :D
Rozumiem. Czyli warto się wybrać :)
Jeśli tego potrzebujesz, żeby ktoś cię znał lepiej, niż ty sama. I jeśli masz jakiegoś dobrego psychologa, terapeutę na podorędziu, to pewnie :D
A jaki stan stopy? Długi to był spacer?
4,7 km.
A ze stopą wszystko w porządku.
Ale gdybyś się pojawił to załapał byś sie na zdjęcie na parafialnej stronie i wszyscy by widzieli jaki z Ciebie aniołeczek 😉😅
Po pierwsze – nie zależy mi na tworzeniu takich pozorów.
Po drugie – szedłbym normalnie gdzieś z tyłu, w ogonie procesji, więc bym się na żadne zdjęcie nie załapał.
Ja też obejrzałam zdjęcia na stronie parafii.
Proboszcz się ma u nas zmienić, bo aktualny na emeryturę idzie.
Powinni im chyba podnieść wiek emerytalny, bo coraz mniej chętnych do stanu duchownego.
Co prawda na każdym etapie życia człowiek może wyjść z Kościoła, ale są takie stopnie wtajemniczenia, przy których Kościół już z człowieka nie wyjdzie
Może wyjść z Kościoła jako instytucji
Ale zostaje w kręgu wiary.
Można też ostygnąć w wierze, a zostać przy instytucji. Wśród funkcjonariuszy KK wydaje się to dość powszechne :D
Zgadza się
Tych „ostygniętych” to nawet sporo jest
I KK się na tym przejedzie. Już się w sumie przejechał, ale ze niewiele robi dla ratowania sytuacji przejedzie się jeszcze mocniej.
Homoseksualista nie może być katolikiem rzecz jasna bo jak mówi Pismo Święte „Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą”….a czyny takie są obrzydłe dla Pana.
Mylisz się, rzecz jasna. Jak głosi katechizm KK (§1934):
Księga Rodzaju 1,27
Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz
Nie każdy musi być katolikiem, ale każdy jest dzieckiem Boga
Chyba, że Boga nie ma. Wtedy każdy był jedynie dzieckiem. Przynajmniej. Kiedyś. Albo jest dzieckiem nadal :)
Jeżeli, daj Boże, Pana Boga nie ma, to chwała Bogu; ale natomiast jeśli, nie daj Bóg, Pan Bóg jest, to niech nas ręka boska broni.
-Jan Tadeusz Stanisławski
Dzieckiem się jest dopóki żyją rodzice.
Tak, dla rodziców niewątpliwie.
Nie mylę się.To są cytaty z Biblii.Nie po to Bóg stworzył kobietę i mężczyznę żeby…
Kim jesteś, że podważasz moje słowa? Bo jeśli kobietą, to Biblia (1 Tm 2, 11-15) mówi wyraźnie:
Masz już dostateczną ilość dzieci, przynajmniej trójkę, by zasłużyć na zbawienie?
Bo ode mnie Biblia i Kościół oczekuje jedynie życia w czystości, co za kilka lat nie będzie wymagało żadnego, najmniejszego nawet wysiłku z mojej strony :D
Nie potrzebuję mieć dzieci do zbawienia bo wybrałam czystość a poza tym nie wszystkie kobiety mogą mieć dzieci i nie ma to znaczenia dla wartości kobiety czy mają dzieci czy też nie bo kobieta już sama w sobie jest wartością jako człowiek więc jest równa ma prawo do własnego zdania własnej woli i decydowania o tym czy tamtym nawet o mężu także kim jestem? kobiętą i mam prawo do własnego zdania, nie jestem podludziem tak Ty mi sugerujesz.
Ja ci tylko zacytowałem Biblię, na którą sama zechciałaś się wcześniej powołać. To już co, Biblia teraz jest niedobra? :D
no cóż ja na procesję nie chodzę dawno jakoś nie była to moja ulubiona forma. A w kościele nie byłam bo nas nie było a na wyspie jest 1 katolicki w dodatku żeśmy doczytali, że msza nie po naszemu i jakoś zrezygnowaliśmy
Ja kiedyś chodziłem. Chyba nawet to lubiłem.
ja lubiłam wieki temu jak sztandar nosiłam w Dzieciach Maryji ;)
O proszę! Kwiatki pewnie też sypałaś? :D
Nie, kwiatki to nie kojarzę tylko po Komunii raczej
Aha.
A Ty się za kogo masz żeby Twoja opinia nie mogła być podważalna? Bogiem? facet co gardzi innymi nigdy nie pracował nie ma kasy i korzystał z babcinej emerytury zamiast wedle swoich poglądów mieć żonę i to jeszcze żonę utrzymywać bo w Biblii piszę też że to mąż dzięki żonie będzie zbawiony a nie będzie Ci ciężko zachować czystość ale to tylko dlatego że już stary jesteś i żadnego faceta i tak byś nie znalazł zresztą ani za młodu ani teraz bo zwyczajnie jesteś życiowym nieudacznikiem.
:D
Tak, masz niewątpliwie rację, jestem życiowym nieudacznikiem. O czym doskonale wiem i bez twoich wpisów, ale to szczegół.
Poczułaś się lepiej, zostawiając mi ten komentarz, który – zgaduję – miał mi sprawić przykrość?
to ja się może wtrącę tylko z małym sprostowaniem, że Hebius pracował jak babcia była w dobrej formie więc nie można mu zarzucać, że „nigdy nie pracował” oraz, że (przepraszam ale tego w Biblii chyba nie napisali) lepiej się opiekować chorymi i niesamodzielnymi członkami rodziny niż oddać ich pod opiekę obcych do domów opieki. A niestety pracować i opiekować się kimś kto tego wymaga non stop jest trochę trudno. Tak sądzę bo oczywiście nie byłam w takiej sytuacji.
Szkoda twojej fatygi, Polly :)
no to wpadaj do mnie na wstęp po-urlopowy ;)
O! Już? A co tak szybko? Czy ciebie w tej Grecji przypadkiem nie podmienili? :D
nie marudź tylko korzystaj i trzymaj kciuki, żeby mi za szybko chęci nie odeszły :)
Trzymam trzymam. Ładne widoczki na tym Santorynie to szkoda, żebyś kisiła zdjęcia w telefonie tylko dla siebie :D
otóż to a jeszcze ze 400 kolejnych Lu nastukał to będzie co oglądać aż do znudzenia
A wyspa przecież taka nieduża :D
Tak? To ile Hebius ma przepracowanych lat począwszy od szkoły średniej do czasu kiedy babka zaniemogła?
Beato widzę, że jesteś dobrą katoliczką i chrześcijanką więc tylko może Cię zapytam czy wypada tak napadać i męczyć osobę która jest w żałobie po śmierci bardzo bliskiej osoby ? nie podam Ci tu odpowiedniego na to cytatu z Biblii ale z pewnością dobry katolik tak nie postępuje. Bardzo mnie smuci Twoja postawa bo nie dajesz zbyt dobrego przykładu nam grzesznikom.
:D
Beata jest bez wątpienia bardzo dobrą polską katoliczką, chrześcijaństwa do tego mieszać nie trzeba.
no właśnie tak sądzę z jej troski, że jest wzorowa więc próbuję jej troszkę pomóc żeby nie zboczyła z tej dobrej drogi bo lekko zaczyna docierać do zakrętu :)
Dobra z ciebie kobieta, choć grzesznica :D
Co do samych ataków – bez obaw. Ja mam bardzo grubą skórę, czy też może bardzo grubą warstwę tłuszczu, więc nieznajomym ciężko tak uderzyć, by mnie to zabolało, czy bym w ogóle poczuł. A Beata w ogóle mnie nie zna i nawet jak czyta, co tu piszę, to chyba nie do końca ze zrozumieniem – vide te stwierdzenia od czapy, że gardzę innymi i uważam się za nieomylnego :D
bo Beata nie lubi tęczy ona widzi świat monochromatycznie tylko czerń i biel a my tu lubimy żyć kolorowo więc trudno się jej odnaleźć ale przecież Pan Bóg kazał kochać każdego więc my Beatę przyjmujemy taką jaką jest
Niewątpliwie masz rację :)
też tak myślę :)
Tak?To ile ma przepracowanych lat Hebius począwszy od ukończenia szkoły do czasu kiedy babka zaniemogła?
Bardzo mało, tyle co nic, bo pracy nieuzusowionej nie ma co liczyć.
I co w związku z tym? Martwisz się, że będę teraz korzystał z opieki społecznej i z innej pomocy naszego państwa, na co będą branie pieniądze z twoich podatków? :D
oj tam oj tam. Beatka martwi się, że nie będziesz miał emerytury ale jeśli nam tę gwarantowaną wprowadzą to nie ma obawy bo będziesz miał taką samą jak ona
Jestem pełen podziwu, że potrafiłaś dostrzec w tym troskę! Muszę chyba zacząć nad sobą pracować, bo aż mnie zawstydzasz swoją dobrocią :D
no chyba nie podejrzewasz, że Beata jest złośliwym chochlikiem chociaż te teraz automaty są już tak inteligentne, że ręki sobie uciąć nie dam :D
A nie, co to, to nie. Jestem pewien, że to prawdziwa, żywa osoba :)
A masz ubezpieczenie zdrowotne Hebius bo różnie w życiu bywa?
Mam. Ale co z tego? Nie korzystam z oferty polskiej służby zdrowia i planuję korzystać.
A masz ubezpieczenie zdrowotne Hebius bo różnie bywa w życiu?
Julio Katarzyno Izabelo Beato chyba wystarczy jak będzie raz pytała nie ma potrzeby tak dublować. Raz napiszesz i widzimy, że się troszczysz
O tak, to już nie czasy Onetu, że cieszył każdy, nawet zdublowany komentarz, bo się liczył do statystyki :D
no ale takie komentarze od osób np. z rozdwojeniem jaźni albo dwubiegunówką to w zasadzie byśmy nie liczyli nie ? bo to uczciwe było zbieranie
Na Onecie liczyła się każda sztuka :)
eee nie ja chyba kasowałam podwójne lubię porządek :)
Nawet nie pamiętam, czy na Onecie była opcja kasowania komentarzy. Jeśli nawet, to na pewno z niej nie korzystałem :)
Zdublowany bo myślałam że nie dodało komentarza a rozdwojenie jaźni kto ma bo na pewno nie ja. Ja mam dwa imiona Izabela Beata a nie „Julio Katarzyno Izabelo Beato”.
Dwa czy jedno, dla nas to bez różnicy. Bardziej nas ciekawi dlaczego się tu w ogóle pojawiasz, bo nie rozumiemy ani powodu wizyt, ani chęci komentowania.
no cóż sporo osób ma dwa imiona ja też mam dwa ale jakoś nigdy nie podpisuję się drugim to mi się one nie mylą a Ty jak raz jesteś Beata raz Izabela to znaczy że coś jest nie tak
Być może masz brzydkie drugie imię a poza tym co za różnica jak się podpisuję.
no taka że właśnie może masz problemy z tożsamością :) jesteś bardziej Beatą czy bardziej Izabelą. Ja myślę, że ani jedną ani drugą tylko takie sobie strzeliłaś imiona na potrzeby siania tutaj zamętu i obrażania właściciela bloga. Jesteś bardzo niemiłą, nieczułą i nieuprzejmą osobą. Wstyd … no i jeśli za taką się dobrą uważasz katoliczkę to po Twoich komentarzach tym bardziej smutne to co widzę i co sobą prezentujesz …
Nie strzeliłam tylko takie mam imiona i nie mają one żadnego wpływu na moja tożsamość także nie pisz mi tu że kłamię bo kłamstwo to jedne z grzechów a ja nie kłamię a mówiąc że ktoś kłamię to tak jakbyś oczerniała tą osobę.
Oczernianie kogoś to grzech!
Moje imię pierwsze to Izabela drugie zaś Beata.
A zakonne?
Jurand zaś był ze Spychowa a Zbyszko z Bogdańca
Nie jestem zakonnicą jeśli o to chodzi to jak tam z tym ubezpieczeniem?
ojej nie ? to skąd taka dobra znajomość Biblii ? może jesteś Jehową ?? oni mają całą Biblię w głowie
Ale tutaj Polly to odjechałaś :D
no gdzie tam ? przecież mam Jehowę w rodzinie to jestem obcykana że oni wszystkie cytaty znają na pamięc idealnie
Świadkowie Jehowy tak, oni muszą znać Biblie. Izabela Beata deklaruje się jako katoliczka, a tutaj ze znajomością podstawowych prawd wiary bywają problemy. Sama byś pewnie nie potrafiła nawet wymienić z jakiś ksiąg składa się Biblia, więc co to się spodziewać znajomości cytatów :D
no ja z Biblią jestem bardzo na bakier to fakt. Choć kiedyś całego Łukasza przeczytałam ale stary testament to leżę
Z tym Łukaszem to i tak pewnie jesteś do przodu w porównaniu z większością polskich katolików, którzy o Biblii wiedzą pewnie tylko tyle, że jest.
Są tacy co znają Biblię na pamięć ale wcale nie kierują się wartościami tam zawartymi.
no są … Ci co rzucają kamieniem w innych a sami na pewno też nie żyją 100% zgodnie z Biblią no racja
Nie, jestem katoliczką i wcale nie mam całej Biblii w głowie.
ale pamiętasz całkiem sporo. Imponujące do tej pory się nie spotkałam żeby ktoś tak dobrze znał a nie był duchownym albo świadkiem Jehowy :) brawo !
Izabela zna tylko jeden homofobiczny cytat, więcej jej nie porzeba.
trochę racja bo ona chyba nie zna tego cytatu o tym rzucaniu kamieniem jak jesteś bez winy :D
:D
Znam ten cytat.
To dobrze.
Znam ten cytat jak też i wiele innych.
no to dlaczego rzucasz w Hebiusa kamieniami ? Ty jesteś idealna ? nie grzeszysz nie spowiadasz się bo nie musisz ?
Że gardzisz innymi to sam napisałeś jasno poprzez słowa cytuję „Kim jesteś, że podważasz moje słowa?” do tego napisałeś w którymś poście że gardzisz takimi jak Ty co nie radzą sobie w życiu.Po prostu Hebius jakby sobie nie zdawał sprawy do końca ze swojej sytuacji życiowej dlatego ma znaczenie kiedy pójdziesz do Urzędu pracy bo rachunki same się nie zapłacą a i jeść też coś trzeba.Bezrobocia też nie ma teraz jakiegoś dużego jak kiedyś.
Jezus Maria!
Tym komentarzem to już mnie całkiem rozwaliłaś :D
Nie wiem, wydaje mi się (mam taką nadzieję), że nie ma ludzi, którymi bym gardził. Ani takich, których bym nienawidził. Nawet czyjaś homofobia nie wywołuje we mnie takich negatywnych odczuć.
I doskonalę sobie zdaje sprawy ze swojej sytuacji. Jak również z tego, że wizyta w Urzędzie Pracy nie będzie miała na nią raczej żadnego wpływu. Tak jak nie miała przez ostatnie lata. Ani razu w tym czasie nie zostałem postawiony w sytuacji, gdy musiałbym wybierać praca/zachowanie statusu bezrobotnego razem z ubezpieczeniem zdrowotnym, czy opieka nad babka.
A zasiłek dla bezrobotnych już od dawna jest głodowy. Może w pierwszym okresie, w początku lat 90. miał jakąś sensowną wysokość pozwalającą na spokojne życie, ale to zamieszchła przeszłość.
Izabelo Beato alias Beato Izabelo Hebius jest cwany i ma jeszcze trochę rodziny od której można by kasę wyciągnąć nie bój się nie umrze z głodu. A co do ubezpieczenia jak trafi na SOR albo do szpitala to ubezpieczy go pomoc społeczna i zapłaci także nie martw się :)
A wiesz, że w sobotę zadzwoniła do mnie Kaśka (kuzynka ze Śląska) i zaproponowała, że jakbym miał pieniężne problemy pomoże i podeśle kilka złotych? :D
Aż mi się trochę głupio zrobiło, że ją tutaj tak obsmarowywałem na blogu, że chytra i interesowna.
Chodzi o to żeby coś miał konkretnego na stałe a nie że rodzina pomoże. Może pracować jako opiekun osób starszych.
Izabela Ty chyba żartujesz. Po tylu latach opieki nad chorą osobą myślisz, że chciałby to robić z obcymi w ramach pracy ? bo ja w życiu. Poza tym skąd taka troska żeby mu pomóc ja nie odbieram go jako niedojdy której trzeba pisać co ma robić i gdzie iść. Nie ma 18 lat radzi sobie i nie nasza sprawa co robi i jak
Jak można pisać że rodzina ma go utrzymywać, przecież on jest zdrowy chłop, co innego gdyby był chory.
Ty się dziwisz jak można pisać niepracującemu, żeby nadal się obijał a ja się dziwię jak można komuś komu dopiero co ktoś umarł i jest w żałobie walić takie kazania i robić przesłuchanie jak na policji. Każdy się dziwi czemuś innemu
Żałoba? nie przesadzaj to brzmi trochę górnolotnie, widać że nie był zbytnio związany emocjonalnie z babcią bo już ten zwrot” babka” który używał o tym świadczy.
Twój poziom empatii w tym momencie poraził mnie jak prąd przy włożeniu do wanny z wodą suszarki do włosów. Jestem trupem.
Po pierwsze ktoś kto wnet połowę życia jeśli nie więcej mieszkał z dugą osobą (matką, babką, dziadkiem, mężem, dzieckiem) z zasady i definicji jest z tą osobą mocno związany bo jakby nie był to by się wyprowadził. Po drugie określenia typu matka/mama/mamusia/mamunia i to samo odnośnie babki to są nasze prywatne określenia albo regionalne i nie pokazują stopnia zażyłości no chyba że ktoś o mężu mówi mój stary to nie brzmi za ładnie.
Pewnie że cwany bo oczekuję żeby ktoś go utrzymywał a z babcią był związany owszem ale głównie finansowo.
mówię Ci, że ma jeszcze mamę i inną rodzinę teraz się może związać z kolejnymi ;) nie zginie. Niepotrzebnie się martwisz. A teraz przepraszam bo też siedzę w domu nie pracując i żeruję na mężu ale jednak mam trochę roboty i obiad do ugotowania wiec miło się gawędzi ale czas na mnie
Ok, to miłego obiadu i popołudnia w gronie rodzinnym życzę i przepraszam jeśli uraziłam.
my jesteśmy z Hebiusem i resztą tutaj społeczności wyluzowani jak guma w majtach i mnie tam nic nie uraża. Ale nad empatią to byś mogła trochę popracować
:D
(nawet już nic nie będę dodawał, bo sobie wyobraziłem te zużyte, rozciągnięte majtki i się nie mogę powstrzymać od śmiechu)
Chcesz napisać że przez tyle lat nic Ci nie zaproponowano?
Hebius dawaj czadu Izabela pracuje w urzędzie pracy i zaraz Ci coś załatwi :D
@Izabela
Tak, nie miałem żadnej propozycji pracy ze swojego PUP-u.
Jak to możliwe?
Jakoś.
Nic tak nie ożywia bloga, jak pojawienie się wariatki. Znaczy, hm, przepraszam, trolla.
/co bardziej obraźliwe?/
Ty nieudaczniku!
😁😁😁
A ja jej trochę współczuje. Kobieta musi mieć smutne życie skoro sobie poprawia humor takimi komentarzami.