Mama od ósmej. Na obiad szczawiówka (brat narwał szczawiu w lesie) i młode ziemniaki. W południe wpadła Barbara, ale szczęśliwie nie siedzi z nami murem, po herbacie i porcji pierogów (podzieliłem opakowanie między bratową, a babkę) wychodzi jeszcze do miasta. Po piętnastej, odprowadziwszy rodzinę na przystanek, robię niewielkie zakupy w Biedronce. Miało być ponoć jakieś wielkie szaleństwo promocji, ale nie wypatrzyłem dla siebie nic ciekawego. Wieczór przesypiam. Wstaję tuż przed „Rozmowami po zmroku” (PR2), dziś z reportażem Adama Wielowieyskiego z lat 70. o zdeklasowanej hrabinie, która prowadziła miejski szalet we Wrocławiu (polecam uwadze)¹.
______
¹ Adam Wielowieyski, Przystanek przy bocznej ulicy



