IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ
Siedzę od godziny nad czystą kartką papieru (kartką wirtualną) i nie napisałem nawet jednego słowa. W głowie pustka.
Babka śpi.
W nowym odtwarzaczu „Elodia” Lacrimosy. Jutro będę musiał zanieść kartę gwarancyjną do podstemplowania. Przydałoby się wcześniej sprawdzić, czy sprzęt faktycznie daje sobie radę z mp3, ale nie chce mi się szukać płyty z piosenkami w tym formacie.
Widzę, że Anonimowa znów szaleje na moim blogu – właśnie spłynęło na moje konto pocztowe na Operze powiadomienie o jej ósmym nowym komentarzu
Pinokio półtora godziny temu poszedł się kąpać i zaginął. Pewnie zasnął w wannie i stąd to milczenia na GG.
Cholera! O czym mam napisać?



