Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for 20 kwietnia, 2005

IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ

Po śniadaniu wybrałem się do szpitala odwiedzić bratową i zobaczyć najmłodszą latorośl rodziny. Rano niespodziewanie przyjechała mama, więc nie pojawiłem się u niej sam¹. Sytuacja całkiem na rękę – panie sobie rozmawiały a ja „tylko byłem”. Mała Kinga (jedno z przewidywanych imion²) okazała się malutkim, całkiem ładnym niemowlakiem. Mogłem to powiedzieć młodej mamie bez żadnego kręcenia. I że ma jej nosek. Nie będzie mi więc tu raczej za kilka lat nic wypominane³ :)
A teraz muszę się uzbroić w cierpliwość i poczekać, aż maleństwo zacznie chodzić i mówić. Wtedy będę mógł się spokojnie zająć stryjowaniem :)

Jeszcze pięć dni :)

____________
¹ Babka stwierdziła, że nie pójdzie z nami, bo nie chce zauroczyć dziecka.
– Akurat jeszcze takich starych bab tam potrzeba.
– To nie jest babcia w ogóle ciekawa swojej prawnuczki? – zdziwiłem się lekko.
– Poczekam, aż sama do mnie przyjdzie. Może nie umrę do tego czasu.
Ostatecznie jednak ustaliliśmy, że wpadniemy do brata za kilka tygodni, przy okazji wyjazdu na wieś na imieniny do ojca. Będzie wtedy oglądanie i prawnuczki i mieszkania młodych.
² Na pewno nie wybrane na cześć Kingi Dunin. Chociaż nie wykluczone, że od stryja może zależeć przekonanie przyszłej panny K do swojej znanej imienniczki-feministki :P
³ Tak jak moja reakcja na pojawienie się w rodzinie młodszego o pięć lat braciszka.
– Kupiłam Ci wtedy specjalnie całe pudełko ciastek w kształcie zwierzątek [pamiętam te ciastka!] – wspomina czasem mama. – I jak przyjechałam ze szpitala, to powiedziałam, że to od Piotrusia w prezencie. A ty popatrzyłeś na niego. „Jest czerwony i brzydki – powiedziałeś. – Nie chcę ani tych ciastek ani jego. Odwieźcie go z powrotem!”

Korekta @ Weber 2005.04.23

Read Full Post »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij