IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ
Po południu mieliśmy w Kętrzynie pierwszą wiosenną burzę. Właściwie nadal mamy. Przestało już padać, ale ciągle słychać grzmoty i błyska w okolicy. Dla babki burza krąży wokół naszego bloku i tylko patrzeć, a przypierniczy w budynek. Telewizor – dla bezpieczeństwa – został już odłączony od sieci.
– Może i twój komputer trzeba by wyłączyć? – ni to spytała ni stwierdziła starsza pani.
– Może.
A miałem obejrzeć „Pianistę” po „Wiadomościach”. W tych warunkach (babka drygająca za każdym grzmotem i mantrująca „Wyłącz telewizor!”) chyba jednak nie ma co na to liczyć.



