Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘susza’

Na dworze coraz cieplej. Schowałem do szafy grubszą (jesienną) kurtkę i wyciągnąłem jeansową.
Na śniadanie dojadamy wczorajsze placki z jabłkami. Przed trzynastą kupuję świeży chleb u Mistrza Jana. Po szesnastej robię większe zakupy (dwie wypchane torby + reklamówka) w Gamie, pierwsze po świętach. Obsługa już nie pilnuje limitu klientów, przy drzwiach stoi jakiś psikacz ze środkiem odkażającym, ale nie ma jednorazowych rękawiczek. Wszystkie wyszły w trakcie dnia? Zniesiono wymóg używania? Trzeba przychodzić ze swoimi? Na obiad biorę średni pojemnik (ok 500 g) dorsza po chojnicku. W przeciwieństwie do kupnej ryby po grecku ta jest całkiem jadalna, babce nawet smakuje. Przed osiemnastą wychodzę na spacer. Tym razem nigdzie nie zbaczam i maszeruję twardo ścieżką przy torach aż do słupka 183,6 (przejazd gospodarczy z pola na pole), co daje mi w sumie 5,2 km przechadzki. Wracam prawie biegiem, poganiany przez ciemne, deszczowe chmury. Niestety doczekaliśmy się z nich tylko lekkiego pokropku, który nie będzie miał żadnego wpływu na ogólną suchość (buty po każdym spacerze do odkurzenia i pastowania). Wieczorem dorabiam gumki do maseczek od cudARTeńki. Znów nic nie czytam.

Read Full Post »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij