Byłoby najlepiej przeleżeć cały dzień plackiem czekając na zmrok i wieczorny chłodek.
+
Wizyta w ratuszu przed śniadaniem. Zmobilizowałem się wreszcie i przemeldowałem na stałe pod adres babki. Po trzynastej wizyta w banku i uaktualnienie danych tyczących zamieszkania, bo się okazało, że przez net zrobić tego nie mogę. Po dwudziestej zakupy w pawilonie. Wracam z torbą pełną soków i mleka. Niestety dopiero w domu widok pustej cukierniczki na stole przypomniał mi, że miałem wziąć też cukier.
Posts Tagged ‘stały meldunek’
Dzień dwa tysiące dwieście dziewięćdziesiąty trzeci (czwartek)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Łatka, tagged bank, pogoda, stały meldunek, zakupy on 25 czerwca 2020| 4 Komentarze »



