Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘RV 589’

Nadal pochmurnie i deszczowo. 21°C. Dopiero około szesnastej trzydzieści zaczyna się przejaśniać, momentami widać nawet słońce i już jest pewne, że nie będzie padało. Kończę więc szybko klikanie z Nathim, dosłuchuję nieuważnie¹ Trybunał Dwójki i wychodzę na spacer. Niestety po ostatnich opadach torowisko nadaje się do swobodnego przejścia jedynie do drugiego mostu na Gubrze (tego na wysokości gminnej umieralni dla ciał w złym guście, że tak pojadę poetycko²). Dalej jest już zbyt głęboko zryte i pełne kałuż. A po jeżynach na nasypach kolejowych nie ma prawie śladu. Tam też szły jakieś intensywne prace, teren jest przekopany albo zawalony zwałami ziemi z innych miejsc. Doszedłem z trudem do lasu na Górce Poznańskiej, niestety leśne gliniaste drogi okazały się jeszcze gorsze do spacerowania niż rozkopane torowisko. Przy pierwszej ławce zrobiłem sobie krótki postój³ a potem zawróciłem do domu.

_________
¹ Nie zwróciłem już uwagi, które z sześciu nagrań Glorii Vivaldiego wygrało rywalizację. A tak przy okazji – po dwukrotnym obejrzeniu „Mojego policjanta” (My Policeman, 2022) początek utworu bardzo gejowsko mi się kojarzy. Słyszę chór w podniosłym „Gloria in excelsis Deo” i od razu widzę Wenecję, dwóch całujących się facetów i kształtne męskie pośladki.
² Za Michałem Zabłockim, patrz ➽ Beata Rybotycka, Młode (stare?) ciała
³ Do dłuższego zniechęcał śmietnik panujący w bezpośrednim otoczeniu siedziska. Worek na śmieci wisi na kołku jakieś pięć metrów od ławki, czyli zdecydowanie za daleko, by można było do niego wyrzucić puszki po piwie i paczki po chipsach.

Read Full Post »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij