Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Monika Olejnik’

IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ

    – Idź wcześniej spać – poprosiła babka kładąc się do łóżka (jak na nią wyjątkowo późno, bo po 23). – Chociaż jeden raz wyśpij się porządnie.
    – Bo co? – warknąłem.
    – Odpocznij od tego komputera trochę
A ja nawet miałem zamiar. Ale przeszło mi razem z bólem głowy i paskudnym nastrojem (chociaż ogólne rozdrażnienie minęło dopiero po wyłączeniu przez babkę telewizora. Zachciało się jej wysłuchać szydłowieckiej debaty o bezrobociu i obejrzeć „Prosto w oczy” Moniki Olejnik więc miałem wieczorne upolitycznianie).

Read Full Post »

IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ

Po obiedzie wybraliśmy się z babką do jej koleżanki (z pracy) po jabłka. Miałem naładować owoców w torby i od razu zmykać do domu, ale jak usiadłem w ogrodzie na ławce tak i wsiąkłem na dwie godziny. Chyba w towarzystwie starszych pań (po osiemdziesiątce) czuję się najswobodniej. Wystarczy uważnie słuchać, w odpowiednich momentach wtrącić słowo czy dwa i czas mija przyjemnie i sympatycznie. Na otwarcie babka streściła cały „Złoty gościniec” Lucy Maud Montgomery – nie spodziewałem się, że tyle przyjemności dostarczy jej ta lektura – później było tradycyjnie trochę o tym co jest (na kogo zagłosować w wyborach prezydenckich; że nowy proboszcz może sobie nie dać rady, bo nie potrafi powiedzieć pouczającym go babom „Ja wam do garów nie zaglądam”) i co było (pani Aniela pochodzi z tych samych okolic co babka).

Gdyby nie to, że musiałem skoczyć na cmentarz podlać pelargonie siedziałbym dłużej, ale obowiązek zwyciężył – zmyłem się tuż przed osiemnastą. Babka niby miała wracać razem ze mną, ale dała się uprosić (powiedzmy, że trzeba było) do zostania na herbatkę i koniec końców wróciła do domu już po zmroku. Ledwo zdążyła na telewizyjne przedstawienie „Kopciuszka” (nie myślałem, że Monika Olejnik będzie taka drętwa – ale ogólnie spektakl był nadspodziewanie zabawny).

Read Full Post »

IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ

 Mężczyźni się całują! No to jest obrzydlistwo! Proszę sobie to wyobrazić. To jest bardzo obrzydliwy obraz.

Radosław Parda¹

Jak dla mnie już jest za gorąco. A tu Kret straszy (babka ogląda prognozę pogody po „Wiadomościach”), że jutro ma być najcieplejszy dzień czerwca – na termometrze miejscami 33 stopnie. Zgroza!

Piątek upłynął mi na unikaniu upału. Rano wyskoczyłem szybko na zakupy. A później nie ruszam się od komputera (dziś miałem dzień aktywności na portalu).

______________
¹ W programie Moniki Olejnik „Prosto w oczy” – TVP1 2005.06.15

DODATEK
(przedruk z HP)

Tak było wczoraj:

Ależ się paskudnie czuję. Wiedziałem, że odchoruję ten dzisiejszy wyjazd do Szczytna. Łeb mnie teraz tak napiernicza, że szkoda słów. W sumie mam na co zasłużyłem. Trzeba było wykazać się większą stanowczością i powiedzieć zdecydowane NIE wszelkim trunkom. Ale mam słabość do starszych pań i babcinej przyjaciółce nie potrafiłem odmówić nawet żubrówki (normalnie do ust nie biorę tego trunku). A teraz… Błeee…

2005.06.23 czwartek, godz. 21:09:36

Potrzebowałem jedenastu godzin snu żeby stanąć na nogi.

Read Full Post »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij