IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ
Niech będzie, że znów czepiam się drobiazgów. Ale dla mnie to już jednak ciut za dużo. Ewentualnie mój rozsądek znów ustąpił pod wpływem szatańskich podszeptów.
O siedemnastej babka włączyła telewizor żeby obejrzeć Teleexpress. Słuchałem wiadomości jednym uchem…
Symboliczne rzeczy dzieją się wśród ludzi ale i na niebie. Jutro, w dniu pogrzebu, na południowej półkuli nastąpi bardzo rzadkie zaćmienie słońca.
– Oooo!!! Nawet zaćmienie słońca…
– Babciu! – już nie wytrzymałem i wpadłem starszej pani w słowa. – To zaćmienie słońca wystąpiłoby niezależnie od tego, czy papież umarł, czy nie.
– Ale taki zbieg okoliczności…
Ręce opadają.
DODATEK
Amen (Miko):
Moja matka dzisiaj mi zrobiła opieprz.
– Jakaś Agnieszka jest dla ciebie ważniejsza niż papież! (to o tym, że zamiast siedzieć w domu tak jak ona i oglądać telewizję poszedłem spotkać się ze znajomymi wczoraj)
Najlepiej wszyscy połóżmy się krzyżem i jojczmy…
– Życie to nie tylko „szkiełko i oko” (nienawidzę Mickiewicza, zwłaszcza używanego w szerszej argumentacji, że „wiedza nic nie znaczy, trzeba wierzyć”.
– Też kiedyś miałam taki okres, że byłam taka głupia jak ty. (wygłoszone absolutnie bez sprawdzania jaki jest mój stan wiary w metafizykę) Co było w kontekście tego, że powiedziałem, że nie idę na tę mszę o 21.
I tyle jeśli chodzi obiektywizm i przemilczenie… Ja przemilczałem, ale nie wiem ile jeszcze będę milczał kiedy moja matka mi mówi, że jestem głupi.Gejowo (Hydepark) – godz. 21:15:49





