Pogoda średniej urody, pada i silnie wieje, dudniąc w przewodach wentylacji. Po śniadaniu babki wracam do łóżka i usiłuję przespać resztę dnia. A babka, męczona przez Hendrika (niż), stara się, bym miał sporo ruchu i średnio co godzinę wyciąga mnie z pościeli. Na szczęście katar mam już mniej intensywny, więc chyba powoli wracam do zdrowia.
Posts Tagged ‘Hendrik (niż)’
Dzień dwa tysiące siedemset siedemdziesiąty szósty (czwartek)
Posted in Lepszy rydz niż nic, tagged babka, Hendrik (niż), pogoda, przeziębienie on 21 października 2021| 10 Komentarzy »



