Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘GejHouse’

Po dwóch cichszych dniach towarzystwo powoli wraca do zwyczajowej paplaniny. Piątkowy urobek Hydeparku to czterdzieści trzy wpisy.

Wydarzyło się w Polsce i na świecie (tym razem za newsroomem Wprost):

  • Do 500 tys. egzemplarzy wzrośnie nakład najnowszej książki Jana Pawła II „Pamięć i tożsamość”, która w piątek pojawiła się w wybranych księgarniach w kraju. „To prawdziwy fenomen. Nie spotkałam się nigdy w historii polskich wydawnictw z takim przypadkiem. Papież zdecydowanie wyprzedził Harry’ego Pottera jeżeli chodzi o zainteresowanie czytelników” – powiedziała Sylwia Wcisło ze Znaku.
  • Brytyjski sąd w Teesside skazał na dożywocie 13-latka, który w napadł i zgwałcił swoją nauczycielkę, a następnie ukradł jej samochód i uciekł. Do gwałtu doszło w trakcie korepetycji. Skazany miał wówczas 12 lat.
  • Irańscy monarchiści zakończyli rano akcję protestacyjną na lotnisku w Brukseli, opuszczając samolot pasażerski towarzystwa Lufthansa, który okupowali przez kilkanaście godzin. W proteście uczestniczyło łącznie 56 Irańczyków obojga płci. Domagali się oni, by Unia Europejska usunęła obecne islamskie władze Iranu. Irańscy monarchiści zakończyli rano akcję protestacyjną na lotnisku w Brukseli, opuszczając samolot pasażerski towarzystwa Lufthansa, który okupowali przez kilkanaście godzin.
  • Zygmunt Solorz i Jan Kulczyk zadebiutowali na liście najbogatszych ludzi świata miesięcznika „Forbes”. Z majątkiem szacowanym na miliard dolarów, znaleźli się ex aequo na 620 miejscu.

hmm…

noah
11.03.2005
01:11:23
.. a ja to bym chciał donieść.. oczywiście jak zawsze uprzejmie, że niejaka Boska Walpurgia alias Walpurg zwany dalej Walpusiem :) ociąga się w przelatywaniu mnie DQ Noasi alias Madmłazel Noasia zwanej dalej Noasia. Otóż w punktacji całkowitej jest AŻ o 500 punktów w tyle, a co za tym idzie nawet mnie nie muska po pupci i wcale mi się to nie podoba! O! A zatem drogi Walpusiu bierz się do roboty czem prędzej co by Noasię zaspokoić (choć łatwe to wcale nie jest) :D :P

Bo znowu chcę poczuć Twój oddech na moich jakże słodziutkich pleckach (skromność? – jaka skromność?!) :D :P

GH

noah
11.03.2005
01:20:40
osobiście jestem zdania, że temat nie powinien być poruszany na łamach HP tak długo jak Robertusek sam na to nie przyzwoli. Nic nam do tego… a jeśli Robertusek sam poprosi o zdanie na ten temat.. to zupełnie co innego. A tym czasem uszanujmy Robertuska i jego decyzje oraz fakt, że nic tu nie napisał na ten temat.

wladi, Emil

madi
11.03.2005
01:29:07
wladiku!!! i co Ty nie mówisz, że Emil tu śledzi każdy mój wpis o sexie i Tobie i o nim? :P

Emil, moje podejście bardzo mi się podoba, przynajmniej przynosi mi uśmiech każdego ranka od czego zdarzają się wyjątki totalnego wkurwienia na wszystkich wokół.
jak już powiedziałem… daje Wam marne szanse, to moje zdanie, moje rozumowanie, które sobie cenię. jesteś jeszcze młody, a wiek strasznie predestynuje i gdybym mówił tylko i wyłącznie na podstawie swojej osoby, a tak nie jest, to niech mi Bozia ręce w nocy połamie! na związki jeszcze macie czas, lepiej dobrze się ze sobą bawcie i cieszcie się, aniżeli chwytajcie za smycze, które i tak się przerwą.

ale to Wasze życie i to Wy dbacie o swoje szczęście, a każdy krytyk niech idzie się jebać, bo to nie on jest w Waszej skórze… to taka dobra rada na start.

Layout

tauro
11.03.2005
01:33:40
Jestem wściekły bo właśnie się okazało, że pewna strona ma nowy layout prawie identyczny z moim projektem sprzed świąt jeszcze… :o :evil: :o :o :evil: :o

Nie wierze w taki przypadek – tym bardziej że projekty są zbiezne w 90% :hurt: :dead: :hurt: :o

Walpurg
11.03.2005
01:36:41
noaś – zawstydziłeś mnie… będę się musiał postarać… :P

Paweusz – rozumiem, że Pablosek chory, ale żeby od razu zdradzać go z Morfeuszem? :)

Opowiem jeszcze wam kawał:
Dzwoni Janusz Weiss do Miriam i mówi:
– Dzwonię do Pani/Pana w bardzo nietypowej sprawie…

:P :P :P

Zgasiłbym światło, ale nie zostawię po ciemku noasia i madika… :D :D :D
DOBREJ NOCY

Walpusiu ;)

noah
11.03.2005
02:09:16
taki był mój zamiar :D

gaszenie światła mnie i madikowi nie jest wskazane… to mogło by się czymś zakończyć :) :P (Np: muskaniem mnie lub madiego po pupci przez któregoś z nas nawzajem ) :) :P

bossh.. ale jestem perwers :0 :P ..ale to Picia mnie tego nauczyła :) hie hie hie :D

Dobranoc :)

Hebius
11.03.2005
02:21:12
: x

Tylko tak sobie myślę, że Noah[/b] jest w błędzie, ale ciiiiii… Hebiusek się nie wychyla i asekurancko nic więcej nie powie :P

Hebiusq ;)

noah
11.03.2005
02:24:44
może masz racje.. może nie.. nie jestem nieomylny.. ale takie jest moje zdanie i tak to przedstawiłem.. choć.. oczywiście mogę się mylić :)

spij słodzioochno :) i ogólnie WSZYSCY spijcie dobrze i kolorowo :) milej nocki życzę :) DOBRANOC :)

bry

wladimirowicz
11.03.2005
04:45:04
witam wszystkich w ten piękny poranek :D

madi, emil, olaboga :O

wladimirowicz
11.03.2005
04:50:42
permanentna inwigilacja :o

madi nic nie wiedziałem :o :D
emil tylko się nie bijcie :D :P

madi, emil

wladimirowicz
11.03.2005
04:54:57
madiś kochany :) – zasada jest prosta – nie ryzykujesz, nie żyjesz 8-)

emil:> < sex > < sex > < sex > :D :D :D :P

Guten Tag

Joszko
11.03.2005
05:57:28
To pod germńskim wpływem przesyłek hebiusa języki mi się mieszają 8-)
Noaszencjo, Twoja nienasycona chuć jest bardziej skandaliczna niż nocne wyczyny niejakiego PITEROIDEXa, zajeździsz biednego Walpa na amen :evil:
Tli się jeszcze we mnie iskierka nadziei i wiary w głębsze uczucia dzięki postawie wladiego i emila, którzy nie ulegli jeszcze (w przeciwieństwie do madiego) przemożnym wpływom seksistowskiego lobby HaPowego dowodzonego przez wyuzdanego noasia :D :P 8-)

Walp

Joszko
11.03.2005
06:10:22
na szczęście w, krótkich odstępach wolnego czasu, pomiędzy przelatywaniami noaszystego, na szczęście nie traci humoru (Weiss do Miriam :D ) i poczucia przyzwoitości nie pozostawiając noaha i madiego na HP samych po ciemq :P
A co do GH to po prostu było moje pierwsze skojarzenie po pytaniu testa. Sam nic na ten temat nie wiem poza tym, że to bardzo sympatyczne miejsce, wnioskując na podstawie tego co czasami na HP można przeczytać :)

gh

Joszko
11.03.2005
06:35:04
Tak jeszcze dla ścisłości dodam, że informacje na HP dotyczące Gay House’u są dla mnie w zupełności wystarczające, a temat wywołałem nie po to, żeby poplotkować tylko w celu wyjaśnienia, czy aby pytanie o gh nie dotyczy przypadkiem groźnych (obyczajowo) harców czynionych pod osłona zgaszonego światła przez panów noaha i Walpa, a na ten temat to już coś mógłbym powiedzieć :P 8-)

Doberek!!!

jerzyk
11.03.2005
09:02:22
Witam Wszystkie skarby :P :P i życzę miłego dnia :)

noah

madi
11.03.2005
10:04:29
szczerze mówiąc, takie zgaszenie światła mogłoby być niezłą nocną rozrywką… kto wie, kto wie. :)

tiaaaa, i zwalaj na biedną Picie, zwalaj! :P

wladi

madi
11.03.2005
10:06:33
yyy, nie ryzykuję nie żyję? zgadzam się! :P dlatego jadę pod koniec marca do Białegostoku do prawie obcego chłopaka na kilka dni. :D wtedy dopiero poczuje, że żyję. :)

madi

wladimirowicz
11.03.2005
11:04:55
właśnie – więc ja postanowiłem zaryzykować z Emilkiem i poczuć, że żyję 8-)

…a ty w Białymstoku… pamiętaj o gumkach :D :) :*

wladi

madi
11.03.2005
11:15:49
:P nie martw się, pod tym względem jestem bezpieczny i opiekuje się o siebie. :D

:))

Paweusz
11.03.2005
11:38:27
Dzień doberek :D No to wstałem i szykuje się do pracy :/

Walpusiu

Paweusz
11.03.2005
11:46:41
Pablosek już prawie zdrowy :D :D Ale czasami i do Morfeusza trzeba się przytulic :D :D :D 8-)

Paweuszku

madi
11.03.2005
12:17:57
milej pracki życzę dzisiaj! :)

buziale!

Madiq

Paweusz
11.03.2005
12:54:48
Bardzo dziękuję :D Tobie również miłego popołudnia :) :D Również bardzo serdeczne buziaki Ci przesyłam :D :D :D

Paweusz

madi
11.03.2005
13:10:14
właśnie piję piffko, gadam z kumplem na GyGy i mam rozpięty rozporek, czego pragnąć więcej? :P

:))

Paweusz
11.03.2005
13:26:40
Madiq oj niczego niczego…. :D :D

Uciekam już do pracy :/ i wszystkim życzę miłego piątku :D :D

Bry :)

Hebius
11.03.2005
15:36:18
Łeb mi pęka. :9

Tak się zastanawiam – piwka co prawda nie piję, ale skoro rozmawiam z Walpurgiem czyli kumplem z HP (a to więcej niż znajomy z GL) to może też powinienem wzorem Madiego rozpiąć rozporek? :P

Hebiusq ;)

noah
11.03.2005
15:50:35
stanowczo powinieneś :P ja jak rozmawiam na GG z Walpusiem to co najmniej mejkap poprawiam tudzież pończoszki, a czasem to i rozporek w kiecce rozpinam :D :P Zatem czem prędzej rozsuwaj :D

ps. do mnie na największa polską wieś zwaną Warszawa jeszcze ten zwyczaj nie dotarł, ale myślałem, że będę prowodyrem w tej jakże nowej dziedzinie rozpiętych portek.. a tu taka niespodzianka… Madi był pierwszy :D :P

wladimirowicz
11.03.2005
15:52:06
i po szkole :)
…nareszcie można zrobić zaległe sprawozdania z elektrotechniki :D i potańczyć troszkę salsę przed lustrem :D

hebius

madi
11.03.2005
16:50:21
tak! tak tak! :) rozmowy z rozpiętym rozporkiem przynoszą wiele ulgi i radości. :D

madi
11.03.2005
18:09:50
już jestem pachnący, oszałamiająco piękny i lecę się bawić. :P

miłego wieczorku! :D

nowe otwarcie :)

Joszko
11.03.2005
21:06:13
Wygląda na to, że wszyscy za radą madiego pootwierali rozporki i pozamykali buzie bo ciiiisza zapanowała okrutna :)

Joszko

madi
11.03.2005
21:18:33
ja już otwieram rozporeczek i buźkę, żeby było zabawniej. :D

madi

wladimirowicz
11.03.2005
21:57:32
zboczek :D :D :D

:))

Paweusz
11.03.2005
22:25:30
No to już wróciłem z pracy :D Byle do wtorku – bo wtedy będę miał wolne :D

paweusz

wladimirowicz
11.03.2005
23:13:40
ty to masz fajnie – ja najwcześniej parę dni wolnego będę miał dopiero w lipcu :/ a potem do końca roku zapierdalanie :/ :)

Archiwizacja 2025.03.11

Read Full Post »

Czwartek jest równie cichy, jak środa. Urobek Hydeparku to ledwo dwadzieścia sześć wpisów. Nie przebieram przy wyborze, bo nie byłoby co wrzucać do wypisu.

Wydarzyło się w Polsce i na świecie (za Wikipedią):

  • We Francji trwa wyścig Paryż-Nicea. Czwarty etap wygrał Szwajcar Fabian Cancellara, który prowadzi w klasyfikacji generalnej. Dariusz Baranowski, jedyny Polak w rywalizacji, po 4 etapach zajmuje 39 miejsce.
  • Prezydent Aleksander Kwaśniewski ogłosił po spotkaniu w Wilnie z prezydentem Litwy Valdasem Adamkusem, że weźmie udział w rosyjskich obchodach zakończenia II wojny światowej. Wcześniej prezydenci Litwy i Estonii wydali wspólne oświadczenie, w którym zapowiedzieli, że nie skorzystają z rosyjskiego zaproszenia. Ich zdaniem rosyjskie wojska nie przyniosły ich krajom wyswobodzenia z hitlerowskiej okupacji, lecz kolejną niewolę – a Rosja nie tylko nie chce się do tego przyznać, lecz kreśli fałszywy obraz historii ostatnimi deklaracjami. Z frontu państw bałtyckich wyłamała się Łotwa, której prezydent pojawi się w Moskwie.

BRY

wladimirowicz
10.03.2005
04:42:50
no właśnie :) BYR :D

HeLlO

Netia
10.03.2005
05:12:35
Witam wszystkich… ale zimno na dworze… brybry

Bry…

Paweusz
10.03.2005
11:15:15
No to wstałem i szykuje się do pracy :)

Netia

Paweusz
10.03.2005
11:15:47
Witaj serdecznie :D Kopę czasu :D :D

Walpurg
10.03.2005
11:44:11
:) :) :) SUUUUPER :) :) :)
Nasz NETIASZEK wrócił

Proszę już nas nie opuszczać! I nadal się do nas tak ładnie uśmiechać ze zdjęcia :)

:/

Paweusz
10.03.2005
13:15:06
No to uciekam do pracy :/ Wszystkim HaPeciakom życzę miłego popołudnia :D

madi
10.03.2005
14:21:03
witam. :)

przed chwilka wyszedł ode mnie mój ex. :) przyszedł się schować, bo na waksy poczłapał i wypiliśmy po piffku. :D

wladi

madi
10.03.2005
14:22:56
przestań. będziesz cierpiał! ile on ma lat? 17? rzuci Cie po kilku tygodniach, no może po dwóch miesiącach!

takich się wykorzystuje, a nie kocha. do kochania mamy dużo czasu. :D jesteśmy młodzi i piękni, trzeba to wykorzystać. :)

jerzyk

madi
10.03.2005
14:23:48
jaki chuj złamany? ktoś Cie zranił? :P

nie no, nareszcie ktoś porządny się trafił! :D

Wladimirowicz
10.03.2005
14:28:47
(Dodano z poziomu WAP) madi ja to wiem ale podejmę to ryzyko :)

madi

Joszko
10.03.2005
14:41:33
Który ex? Chyba nie ten ostatni wpadł do Ciebie na piffko?

wladi

madi
10.03.2005
14:49:48
no dobra… ok, podejmuj, ale później powiem: „a nie mówiłem?!”

wrrrr

Joszko

madi
10.03.2005
14:52:38
nieeeeeee! to nie ten! w gruncie rzeczy tu nie było związku…

ale był u mnie mój ex z którym byłem w wakacje. :D

Bry

Hebius
10.03.2005
15:40:29
Skanowanie w toku Nie mogę włączyć Winampa i posłuchać Zary Leander.

Ale są nowe DZIWNE TABLETKI

Miłego dnia wszystkim 8-)

dziękuję

Weribiuszka
10.03.2005
16:25:49
Serdecznie dziękuję wszystkim za życzenia z okazji Dnia Kobiet… a już szczególnie za rajstopy, bo pończochy ostatnio podarłam 8-) Buźka!

madi

wladimirowicz
10.03.2005
17:53:18
ależ ja sobie doskonale zdaje z tego sprawę :)
…najwyraźniej mam skłonności masochistyczne :D

test

tester
10.03.2005
18:20:58
co sadzicie o tym co się stało/dzieje w gh ?

hebius

madi
10.03.2005
19:45:18
huhuhuhu, świetny ten link jest. :D

kocham już tych chłopaków od tabletek. :)

test

madi
10.03.2005
20:11:20
a co się stało na GH? bo ja nie czaję… :o

Marcel

madi
10.03.2005
20:33:02
gdyby mi starzy dali na imię Marcel, to bym wybił całą moja wielopokoleniową rodzinę. :) Marcel, to jak Precel!

a Bożysława! boshe jedyny!

?

Joszko
10.03.2005
20:35:57
g co? bo mi się to jedynie z gay housem kojarzy

Miałem coś napisać

Hebius
10.03.2005
22:37:56
Ale już mi przeszło :) Tak trochę. Chyba wystarczyło mi możliwość wrzucenia tego tekstu na GG.
Zdaje się, że mam coś z charakteru mojej babki. Jej matka zawsze do niej mówiła – „Dziecko, czemu ty taka spokojna jesteś? Tobie na głowę by nasrali i nic byś chyba nie zrobiła”.

Madi

emil
10.03.2005
23:18:38
Witam Cię, a także innych, fajne masz rozumowanie co do swojego życia :/ dobrze że Cię nie znam bo jak bym przeczytał o tej zabawie itp. to był byś od razu skreślony… jeżeli (podkreślam) jeżeli nam się z Damianem uda, to będzie to związek nie dla sexu, czy zabawy, ale z miłości, jeżeli w to nie wierzysz to trudno, nie będę się z Tobą sprzeczał na ten temat…w każdym razie życzę udanego związku z „kimś” kto zaakceptuje Twoje rozumowanie. Dla wszystkich pozdrówka…

:))

Paweusz
10.03.2005
23:54:09
Dobrej nocy :) Uciekam w objęcia Morfeusza :D :D

Archiwizacja 2025.03.10

Read Full Post »

IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ

Z cyklu „Ważne w hebiusowym życiu”

W TVN7 od 2 marca, codziennie od poniedziałku do piątku o godzinie 19:40 będą emitowane odcinki pierwszego sezonu serialu „Przyjaciele” (powtórki o 16:40). Z czego się cieszę, bo to jeden z moich ulubionych amerykańskich seriali komediowy, a nie oglądałem jeszcze dwóch pierwszych sezonów i już straciłem nadzieje, że będę miał kiedykolwiek okazję obejrzeć :)

DODATEK
(w telegraficznym skrócie)

Muzyka

Po krótkim nagabywaniu udało mi się z kolegi Walpurga wydobyć kilka słów na temat odbioru przebojów Zary Leander. Ocena – piosenki są GENIALNE – satysfakcjonuje mnie w całej rozciągłości. Dobrze wiedzieć, że oprócz Anonimowej B mój blog czytają też osoby o wyrobionym, wysublimowanym guście muzycznym.

Literatura

Czy jest możliwe, żeby w 1499 karczmarz w podrzędnej kijowskiej karczmie zażywał tabakę? Widzi mi się, że trafiłem na kolejny z licznych lapsusów Anny Rice („Wampir Armand” Zysk i S-ka, Poznań 2004 r. – str. 202)

Z życia sfer

W zaprzyjaźnionym GejHousie doszło do afery z udziałem Fryderyka R. Śledzę z uwagą (to smutne – bo nieładnie o mnie świadczy – ale i z pewnym rozbawieniem) rozwój wypadków. Zero wyrzutów sumienia i poczuwania się do jakiejkolwiek odpowiedzialności za fakt, że to dzięki mnie Fryderyk dowiedział się o możliwości wynajęcia pokoju u ROBETUSA, za początkowe pośrednictwo w skontaktowaniu obu panów.

Read Full Post »

IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ

Antonita Rozkraczona zaczęła wciągać na nogi brudne pończochy.

* * *

Wyjaśniając sprawy techniczne – cedzę w trosce o słaby wzrok Anonimowej B, która narzeka na dłuższe blotki. Przypuszczenia, że chodzi mi o nabicie statystyki są ze wszech miar niedopuszczalne.

* * *

Pogadałem dziś z Fryderykiem na GG. Wygląda, że moje pośrednictwo zakończyło się sukcesem i facet zamieszka od lutego w GejHousie. Naszły mnie w związku z tym kolejne wątpliwości. Zastanawiam się (wiem, że głupio ale tak mi przyszło do głowy):

Czy Robertus będzie miał do mnie pretensje, jeśli Fryderyk okaże się nieciekawym lokatorem lub dojdzie miedzy nimi do jakichś nieporozumień?

Czy Leno się na mnie pogniewa, jeśli Fryderyk odbije mu Robertusa? :P

W każdym razie co się stało…

* * *

Defragmentowanie dysku zakończyło się niepowodzeniem. Po trzech godzinach restartów programu z minutową częstotliwością i wykonaniu pracy w 45 % poddałem się.

* * *

Pierwsza refleksja po lekturze ZADRY:

O mnie też należało by powiedzieć, że nie potrafię wziąć odpowiedzialności za własne życie, działam bezrefleksyjnie, nie myśląc o swoim (własnym?) dobru.

Read Full Post »

IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ

Znalazłem w brudnopisie niewykorzystane notatki (chyba miałem to dać jako dodatkowe przypisy) do relacji z sylwestrowej nocy w GejHousie. Gdybym wrzucił tekst od razu z antydatowaniem nikt by pewnie tego nie przeczytał. I w sumie żadna strata :) Tyle, że może tymi wspominkami zatrę przygnębiające wrażenie… zresztą co się będę tłumaczył. Jak ktoś nie chce, to nie musi przecież tego czytać.

Sylwestra w GejHousie. Wypisy z Hydeparku

Piątek (31.12.2004)

Sojuz – godz. 22:07:58
Bawimy się dobrze; Madi jest didżejem i siedzi przy konsoli; tylko Hebius małomówny¹

Madi – godz. 22:08:28 – impra u Robertucha
Nasz kochany Robertuch przyjmuje swoich gości z należytym honorem… eee, co ja pisze? zbyt patetyczne. Lepiej powiem i przyznam się jednocześnie, że skasowałem playlistę muzyki, która miała lecieć, choroba, ale wpadka. Ale chyba mi nic nie zrobią złego, prawda?
No więc już dodałem swoje pioseneczki, ale pewnie im się nie spodobają, kurde…. ale spoxik… ważne, że moje pioseneczki są już w winampie i mogę iść pić… tylko dodam tego wpisa i dodam skromnie, że impreza zaczyna się rozkręcać i bardzo podbudowuje to mój humorek! hihi
oj, ja się upije, oby mnie tylko nikt nie zgwałcił, bo nie będzie ciekawie… chociaż?
BTW a może by tak Palniczka podenerwować moja zapalniczka, którą mam teraz w kieszeni przy penisie?

ok, spadam, bo widzę, ze mi zaczyna odbijać.
OOO, ważne!!!
Poznałem Hebiusa! Pewnie tego nie przeczyta dopóki nie wróci. Wyjebisty facet! Jest świetny².

Madi – 23:04:38 – Tytus.
O jejusiu kochany! Boshe, jaki Tytus jest fajniutki, wlaśnie przyjechał ze swoim chłopakiem… hihi, jush nic nie powiem, Tytus, to baaaaardzo uroczy chłopak i jaki… khym, sexi!
Przepraszam, juz nic więcej nie mówię, ale moja perwersyjna natura musiała wyjść na jaw!
Idę do innych, bo siedzę teraz na kompie jak ten głupi ciec!

Sojuz – godz. 23:22:09
Madi nago tańczy na stole i wymachuje fiutem

Sojuz – godz. 23:32:21
To był tylko taki głupi dowcip bo on jest bardzo cnotliwy

Sobota (01.01.2005)

Madi – godz. 00:56:55 aaa
Doznałem szoku! Osoby, które powinny się teraz zaczerwienić niech się czerwienią!

Madi – godz. 01:00:10 – dementacja plotek
I chce powiedzieć i zdementować jednocześnie krążące plotki, ze rzekomo robiłem striptiz!!! Nie zdejmowałem majtek… a niektórzy użytkownicy GH mogli widzieć, jak rozpinam rozporek i obniżam spodenki!

Madikowy – godz. 01:31:00 Nosia
Noashku, Twoje pyszności są pychotne… ale jak na moje delikatne ciotowate podniebienie to barszczyk jest zbyt ostry!!!

I jeszcze raz Madi (na podsumowanie), wieczorem, już z domowego kompa

Madi – godz. 23:14:52 GejowyHous
To nic, ze z trudem mogłem popuszczać moje muzy… To nic nie szkodzi. Było mi przyjemnie, słodko i przytulnie.
Dziękuje za świetnego Sylwestra! buuuuuuuziaki!
BTW Robbi musimy się rozliczyć! na GyGy puściłem Ci wiadomość, co i jak.

_____________
¹ Ciekawe jak określił moje zachowanie w czasie niedzielnej wizyty na kawie.
² Początkowo pomyślałem sobie, że to bardzo miło ze strony Madiego. A potem przeczytałem ten wpis – reakcję na poznanie Tytusa. I doszedłem do wniosku, że te „wyjebisty i świetny” to tak na prawdę nic nie znaczy. Słowa.

Read Full Post »

IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ

Popatrzyłem dziś na ten przydługi tekst „Posylwestrowych reminiscencji (III)” – spokojnie dałoby się z niego wykroić osiem moich normalnych blotek – miałbym z głowy pisanie do końca tygodnia :)
Wiem, mógłbym ująć inaczej ten opis sylwestrowej zabawy, bardziej się przyłożyć, pokusić się o coś w rodzaju:
Przyjechaliśmy (panowie P&P i ja) do GejHousu około dwudziestej pierwszej. Chwilę trwało, zanim zaaferowany gospodarz wpuścił nas do domu. Budynek cichy, zaciemniony (kuchnia, w której wszyscy siedzieli ma okno od ogrodu) – zastanawiałem się nawet przez chwilę, czy ktokolwiek jest u Robertusa. O przejęciu pana R. najlepiej świadczy fakt, że nie zauważył nawet iż Palnik zjawił się własnym autem, a nie taksówką. Powitanie Robertusa było zwyczajowo wylewne, pełne obejmowania, przytulań, cmokasów w policzek, z…
– O ludzieeee!!!! Zapomniałem, że Hebius to taki ogromny facet! Jak tak klikamy na GG to całkiem mi to umyka.
Stół w salonie (pokoju ogrodowym, nie wiem jak właściwie określić to pomieszczenie) był już zastawiony, ale wszyscy siedzieli nadal w kuchni, czekając na pojawienie się zapowiedzianych osób. Przed nami zdążył przyjechać jedynie Weber ze swoim facetem. Weberka rozpoznałem od razu dzięki fotce, którą mi kiedyś podesłał. Choć wydał mi się trochę tęższy – ale nie wykluczone, że po chorobie ubrał się ciut grubiej. Chyba przez cały wieczór nie zdejmował swetra, tymczasem mnie i w jednej koszuli nie było za zimno. Przypuszczam, że to głównie przez swój uśmiech wydał mi się podobny do Kusznierewicza.¹
Do stołu zasiedliśmy na krótko, bo po chwili (po zaspokojeniu pierwszego apetytu, wypiciu pierwszego drinka) towarzystwo zaczęło się dzielić na mniejsze i większe grupki – część zdryfowała do kuchni, Weber z Pawłem przepadli w drugim pokoju – zwabieni chyba możliwością nieskrępowanego dostępu do netu – w salonie komputer przez pewien czas był okupowany przez Madiego, który coś tam kombinował przy listach odtwarzanej muzyki. Przy stole zająłem jakimś psim swędem miejsce między Madim a Sojuzem. Przyglądałem się pierwszemu i usiłowałem przysłuchiwać temu, o czym drugi rozmawia z Medre, chociaż gdy przeszli na język niemiecki…
Mógłbym opisać wieczór w ten sposób. Tyle, że nie mam literackiego zacięcia. Brak mi talentu, cierpliwości. I w końcu to przede wszystkim mój blog – a zadawala mnie takie pisanie, jak dotychczasowe.

Dodatek

Babcia wstała dziś dopiero o jedenastej.
– Nauczyłam się od ciebie tak długo spać. – mówiła zabierając się pół godziny później (ja leżałem jeszcze w betach) do ścielenia łóżka – Tak jak ci Łotysze-Sybiracy. Mówili zawsze „Leżymy, leżymy cały dzień. Wtedy przynajmniej nie chce się tak jeść”. Tylko oni leżeli w łóżkach do późna z głodu, a my z rozpusty.

___
¹ Ze strony Hydeparku – Sobota 2005.01.01:

Weber (18:57:39) Witam.
Zgłaszam się jako obecny. Hebius porównaniem do Kusznierewicza prawie zatarł minus, który miał za swoje pierwszy komentarz.

Weber (19:12:34)
A poza tym obaj z Pawłem dziękujemy Gospodarzom za naprawdę bardzo fajną zabawę No i oczywiście wszystkim obecnym – a nieobecni niech żałują

Wladimirowicz (19:21:44) Weber
…a tak strasznie nie chciało Ci się jechać.

Weber (19:31:07) Wladik
Ale nie dlatego, że miało nie być fajnie, tylko sam jeszcze wczoraj miałem problemy z gardłem, a Pawła przewiało ostatnio na mieście i obaj powinniśmy w sumie pojechać na Sylwestra do Ciechocinka. Ale naprawdę było fajnie! I wyszliśmy prawie na końcu.

Read Full Post »

IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ

Sami chcieliście (byli tacy). Na pewno będzie długo i… pohebiusowemu :)

Rozmowa (via GG) wprowadzająca

Walpurg: (7-01-2005 22:57)

>>>>>DYGRESJA: rozumiem, że będzie dalsza cześć reminiscencji sylwestrowych? Bo na razie to tylko pożyczyliście samochód… :)

Ja:

coś za coś. Masz mnie na GG :P

Walpurg:

No tak.. ale ja chce przeczytać oficjalna blotkę. ¹

Ja:

Wiesz – jeśli nie napiszę do niedzieli, to pewnie już nie napisze :) Ale będę próbował.

Walpurg:

Napisz, napisz. Ja odwdzięczę się wtedy opisem wydarzeń z Bunkra.

Ja:

Tyle, że ja już tak prawdę mówiąc to co najważniejsze napisałem :)

Walpurg:

Jak to… Nie ma nic o samym sylwestrze.. jakieś karaoke było, ale jak? kiedy? co robiliście? kto otwierał szampana, a życzenia? między kim, a kim siedziałeś… mieliście petardy? Jej…. setki szczegółów….

Ja:

Nie wiem, czy kogoś by to zainteresowało :) Oprócz Ciebie rzecz jasna. Zresztą w moim opisie wyszłoby to pewnie koszmarnie nudnie.

Walpurg:

Eee tam…

Więc spróbuję jeszcze raz. Ponownie i inaczej.

Lista obecności

1-3 Gospodarze, czyli Robertus z Leno i Maverick.
4-5 Weber z Pawłem. Już byli, gdy przyjechaliśmy do GejHousu. Całą grupka siedziała w kuchni zajęta rozmową. Webera rozpoznałem od razu, choć wyglądał ciut inaczej, niż na tym starym zdjęciu, które mi podesłał. W naturze dało się zauważyć² pewne podobieństwo pana W do Mateusza Kusznierewicza.
6-8 Palnik z Mikronkiem i ja.
9-11 Sojuz, Madi i Medre. Przyjechali ciut później niż ja.
12-13 Tytus i Marek³, którzy dotarli dopiero około 23.

No nie! Trzynaście osób!

Stół

Impreza była składkowa – 30 złotych od osoby na jedzenie. Robertus załatwił sprawę z Noahem i na stole znalazły się szaszłyki, schab ze śliwkami, paszteciki, barszczyk etc.

Alkohol i coś do popitki każdy przynosił sam. Co chciał i ile chciał. Także szampany (tzw.). I szkło, bo z tym byłyby inaczej problemy. Wszyscy pili raczej jakieś drinki (jeden Medre – w sumie trochę dziwne upodobania jak na arystokratę – wybrał piwo), a mnie jednak nie za bardzo to idzie, więc do nalanej na początku porcji wódki dolewałem przez cały wieczór tylko napój. Może gdybym zrobił tego drinka z cola… Nie ważne, było minęło. Na drugi dzień u Palnika sobie odbiłem.

Było tak

Po kilku początkowych minutach w głównym pokoju, przy stole, towarzystwo zaczęło się rozbijać na mniejsze i większe grupki. Z komputera leciała muzyka dobrana pod gust obecnych (co i raz ktoś coś wrzucał i zmieniał na liście odtwarzania), a panowie rozmawiali, pili, wędrowali to tu, to tam, oglądali coś w sieci (Internet mam na co dzień, więc nie byłem zainteresowany). Już teraz rozumiem dlaczego tak wyszło, że znów przypadł mi w udziale los obserwatora, biernego widza, milczącego światka :) Wyniknęło to nie tylko z mojego charakteru, ale też z tej nieparzystej liczby obecnych. Wiem, może trochę żałośnie brzmi, ale to nie znaczy, że źle się bawiłem. Czasem (bardzo często właściwie) wystarczy, że gdzieś jestem i obserwuję ludzi – nie czuję potrzeby aktywnego włączania się do rozmowy. Zresztą przeważnie nie mam nic interesującego do powiedzenia.

Północ. Witamy rok 2005

Najpierw było drobne zamieszanie, bo nie można było otworzyć drzwi ogrodowych i wyjść z pokoju. Szampany… Przypuszczam, że żaden nie wystrzelił równo z północą. Paweł (z tego co pamiętam) miał falstart, reszta spóźniła się mniej czy bardziej. Medre, zamiast rozlać wino do kieliszków, wypryskał cała butelkę (bo arystokracja pija tylko prawdziwe szampany z Francji. Takie musujące wina, jakie były na imprezie, nadają się tylko do takich pryszniców) na dworze. Potem było obserwowanie fajerwerków i rac puszczanych przez okolicznych mieszkańców (w GejHousie nikt nie strzelał). I składanie życzeń.

Hmmm… Zastanawiam się trochę, czy powinienem akurat o tym wspominać na blogu. Cóż – najwyżej nikt mnie już nigdzie nie zaprosi. Jeśli o życzenia noworoczne chodzi – najprzyjemniejsze dla mnie było obcałowywanie wszystkich przy składaniu tychże. Szczerze mówiąc ograniczyłem się przeważnie do samego obcałowywania :P Bo tak normalnie, na co dzień, jestem raczej pełen rezerwy, wystarczy mi suchy uścisk dłoni przy powitaniu/pożegnaniu. Jakoś nie potrafię się zdobyć na większą wylewność, choć czasem chciałbym. Powitanie Nowego Roku było okazją do całkowitego odrzucenia (że tylko na krótki moment, to szczegół) mojego zwykłego sposobu bycia. Skorzystałem z okazji żeby byś kimś innym :) I cieszyłem z przyjemności obcałowywania Sojuza, Palnika i Leno :)

Karaoke

Śpiewanie zaczęło się tak jakoś po północy. Początkowo miałem pewne opory, żeby się przyłączyć, ale alternatywą znów było bierne przyglądanie się, a jakoś nie miałem na to ochoty. Więc siadłem obok Leno, który okazał się niejako osobą prowadzącą i przyłączyłem cichutko i nieśmiało do wspólnego śpiewania. Weber chyba wtedy już na dobre zginął ze swoim Pawłem w drugim pokoju ( z drugim stanowiskiem komputerowym), w kuchni co pewien czas tworzyła się wokół Robertusa mniejsza czy większa grupka słuchaczy (gdy zajrzałem tam w pewnym momencie pan R z zacięciem perorował o nauce języka szwedzkiego).

Bonus (I po dwudniówce)

Pozwolę sobie wykorzystać lekko przeredagowany wpis⁴ Palnika z Hydeparku, bo już ciut późno się zrobiło i chciałbym się położyć spać. W niedzielę, w związku z tego nocnym rozpisaniem, blogowanie sobie daruję :) A dzisiaj, tj. w sobotę (jak już wstanę), zamiast siedzieć przy komputerze zrobię pranie i poczytam „Prawdę o sprawie Savolty”.

Sylwester w GH minął miło, sympatycznie i śpiewnie. Opuściliśmy GH jako pierwsi, z Hebiusem, który nie wiem czy był z tego powodu zadowolony, ale cóż, decyzyjność leżała po mojej stronie. Paweł, który już wcześniej pokładał się troszkę, przyjął informacje z uszanowaniem. Po błądzeniu po warszawskiej Pradze i odwiezieniu Tytusa i Marka, dotarliśmy koło czwartej szczęśliwie do domu. Chciałbym zauważyć, ze ruch na ulicach o tej porze był większy niż zwyczajowo koło 21, choć jak wynika ze spostrzeżeń pasażerów – najwięcej było taksówek.

Wczoraj [tj. w sobotę 1 stycznia] połączonymi siłami zorganizowana została dobrosąsiedzka impreza: z nalewką sąsiada, dębówką własnej roboty (powiem, ze przypominała smakiem trochę brandy⁵, ale … nie wiem po co twórca napoju dolał jeszcze sok malinowy). Wczorajsza imprezę w jakże miłym gronie: sąsiedzi + my + goście, zakończyliśmy jednak wcześniej, koło 1:30. Mam nadzieje, ze to wyjaśnienie napisane na HP wystarczy ROBERTUSOWI, który starał się nas jeszcze zaprosić na drugą cześć imprezy Sylwestrowej, tym razem zabawę noworoczną, aby wzorem Sylwestra 2003 spędzić co najmniej dwie noce we wspólnym gronie. Niestety pokrzyżowałem te plany troszkę, uzgadniając z sąsiadem tak zwane korytarzowe party, które ostatecznie przeniosło się do naszego mieszkanka. Zaskoczeniem dla mnie było zatrzęsienie osób z Mazur – aż 4 osoby były z Krainy Wielkich Jezior.

Dziś [w niedzielę 2 stycznia] z samego rana, Hebius, który gości u nas, zmusił się do leżenia w łóżku, tak aby gospodarzy nie pobudzić. Wielkie dzięki mu za to Teraz udał się na oglądanie mieszkania osoby, dla której pisze swoje poezyje. Jak zadeklarował wypije kawusie – nie wiem, czy planuje cos więcej.

Zastanawiamy się co dziś jeszcze zrobimy: jutro z samego rana Paweł idzie do pracy, ja zamierzam wyjechać z miasta za chlebem, zaś Hebius wraca do swojego mazurskiego miasteczka.

ROBERTUS milczy jak zaklęty, a trzeba się z nim rozliczyć za sylwka i odebrać swoje szkło – ewentualnie wymienić je na kubki oferowane przez Mavericka.

________
¹ Tak na dobrą sprawę oficjalna blotka powinna się była pojawić na blogu Robertusa. Jak na razie nasz gospodarz nie wyszedł poza wpis na Hydeparku:

ROBERTUS 2005.01.03 godz. 13:31:21

Dzień dobry Nareszcie mogę spokojnie postukać w klawiaturkę. GejHouse prawie pusty; siedzę sobie z Leniuszkiem (właśnie robi śniadanko) …

Mam nadzieję, że imprezka sylwestrowa spodobała się i że będzie okazja, aby zorganizować następną, tym bardziej, że mamy karnawał.

GejHouse otworzył swoje wrota i komnaty, co było widać w tzw. grupowym rozproszeniu Uczestników. Był moment, kiedy musiałem przebiec się po kuchni, pokoju Dawida (tzw. drugie stanowisko internetowe), a nawet wskoczyć na pięterko, aby ogarnąć całą grupę i zadać prozaiczne pytanie o barszczyk lub rosołek.

Dziękuję, że byliście i mam nadzieję, że zbyt dużo wpadek (jako mimo wszystko gospodarze) nie mieliśmy.

A póki co, patrzymy na jakieś kubki, kubeczki, kieliszki i kieliszeczki i zastanawiamy się co jest czyje i czy do odbioru (bo może pozostawione awansem na tzw. karnawałową imprezkę). Tak więc, Kochani, odzywajcie się po swoje rzeczy. Wszystkie są i czekają.

Z osobistych podziękowań, chciałbym przesłać te najbardziej szaszłykowo-schabowo-barszczykowo-itd-smaczne naszej kochanej NOASI Przesłodkie CMOK i MNIAM

Sojuzkowi za to, że stał się fanem mojego rosołQ i za wspaniale śpiewy HAPPY NEW YEAR.

Oraz dwóch Pawłom (w tym Pawełkowi), za to że byli i że mogłem wyściskać Ich ku zazdrości Panów Weberka i Palniczka.

Jeszcze raz dziękuję i do kolejnego imprezowania w GejHouse.

² Zajrzałem teraz na stronę http://www.kusznierewicz.pl/ – i wiem już, skąd takie skojarzenie. To wcale nie przez nos, tylko z powodu uśmiechu :)
³ Obaj znani mi byli do tej pory tylko wirtualnie. Bardziej Tytus, który kiedyś stwierdził, że mają obok Skawiny drugi Kętrzyn. Nieźle naszukałem się na mapie i po sieci zanim wyjaśniło się, że to pomyłka była :)
⁴ palnik_off_line 2005.01.02 godz. 13:35:47
⁵ Dlatego podziękowałem :) Starczył mi kieliszek w dzień przed.

Read Full Post »

Older Posts »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij