Wyprałem wreszcie firankę¹ z łazienki. Zawsze czekałem z tym na przyjazd mamy. Tzn. ona ją zawsze sama prała przy którejś wizycie, gdy uznała, że już pora po temu. Teraz nie musi przyjeżdżać do miasta, więc nie przyjeżdża. A jak nawet przyjedzie, to już na nic nie zwraca uwagi.
____________
¹ Bardziej niż do zasłaniania okienka służy do zakrycia brzydkiego lastrykowego parapetu.
Posts Tagged ‘firanka’
Dzień dwieście siedemdziesiąty dziewiąty (poniedziałek)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Łatka, tagged firanka, mama, parapet, takie tam, z przypisem on 12 lutego 2024| 22 Komentarze »



