Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Ela’

Przed śniadaniem robię rundkę po pobliskich sklepach. Cukier jest jedynie w Żabce. Puder. 3,50 zł za 250 gramów. Podziękowałem („Może jeszcze nie w tej chwili…”), a po powrocie do domu zachodzę do sąsiadki pożyczyć chociaż kilogram. Ela akurat ma trzy („Przywiozłam właśnie od ojca. Zanim się rzucili zdążyłam jeszcze kupić trzydzieści kilo i trzymam na wsi”), więc jeden może odstąpić. Dwa kilo cukry na 10 litrów porzeczki to trochę mało, ale mówi się trudno. Dżem będzie trochę mniej słodki, niż normalnie.

Read Full Post »

Sąsiadka (Ela) zastaje mnie na korytarzu przy podlewaniu geranium, które nadal stoi w dwóch dużych, glinianych donicach na oknie klatki schodowej.
– Dzień dobry.
– Dzień dobry.
– Ukradłam szczepkę żeby sobie też posadzić. Na razie w wodzie ją trzymam. Mam nadzieję, że się przyjmie.
– Żaden problem. Można łamać do woli. A może chcesz ukorzenioną sadzonkę? Mam kilka niepotrzebnych. Stare geranium ładnie przetrzymało zimę, więc szkoda go wyrzucać.
– Pewnie!
– No to zapraszam…
A później zaniosłem doniczkę z resztą sadzonek sąsiadce z pierwszego pietra (Mai), bo kiedyś mówiła, że też chciałaby zahodować geranium dla jego leczniczych właściwości. Sąsiadka w podziękowaniu rewanżuje się dwiema porcjami pierogów od Ukrainek, które zaczęły handlować w piwnicy pod KOCH-em. Dopiero w domu przypominam sobie, że Barbara też chciała sadzonkę. Cóż… mogła brać od razu, jak dawałem.

Read Full Post »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij