29°C. Słonecznie.
Przed śniadaniem przerabiam buraki na sałatkę. Tarcie, krojenie, przysmażanie, gotowanie w marynacie… dwie godziny roboty. Słoiki¹ wekuję pod wieczór, po krótkim spacerze.
Dzień miałem skończyć z Jamesm Marsden i Alexandrem Skarsgårdem w nowej ekranizacji „Bastionu” Kinga (The Stand. 2020). Niestety pierwszy odcinek okazał się taką chałą, że nie wiem, czy sobie nie darować oglądania reszty serialu.
_______
¹ Było szesnaście. Jeden pękł przy gotowaniu.




Przysmażanie i gotowanie? Samo gotowanie w zalewie nie wystarczy by było wystarczająco miękkie? 😳
Przysmażam cebulę. Sałatka wychodzi wtedy smaczniejsza.
2h roboty a ile było tych buraków ? kg w sensie ? i ile papryki ?
4,315 kg buraków
1,105 kg cebuli
1,210 kg papryki
Marynaty zrobiłem więcej, jak na 6 kg buraków (proporcję mam na 3 kg buraków, do których się dodaje po pół kilo cebuli i papryki).
ojej jak dokładnie … dzięki
Drobiazg. Miałem akurat pod ręką rachunek z Biedronki.
Na zimę jak znalazł, myślę o burakach! :)
Tak, to bardzo dobry dodatek do zimowych obiadów.
W nowym Bastionie nawet Whoopi gra (Matka Abagail)
A jak nowy Randall Flagg?
Oglądaj dalej to mi powiesz, jak sobie poradzili.
W Bastionie początek z tego co pamiętam jest najciekawszy, jeżeli chodzi o książkę
O Randallu mogę na razie powiedzieć jedynie, że ładny jest. Bo to Alexander Skarsgård właśnie.
Whoopi pojawiła się na razie na chwilę i wypadła dość blado. Jak Whoopi głównie, z Matki Abagail nie dostrzegłem w niej nawet śladu.
Tak, w książce początek jest ciekawy, bo to czysty katastrofizm, z delikatnie jedynie zaznaczonym elementem nadprzyrodzonym. W nowej ekranizacji scenarzyści idą od razu na całość. Wirusa, który zdziesiątkował ludzkość wyhodował człowiek w swoich amerykańskich laboratoriach, ale to sam Diabeł, przytrzymując stopą drzwi (dosłownie!), doprowadził do wydostania się patogenu na wolność i światowej pandemii.
Dla większego uatrakcyjnienia opowieści chronologia jest poszatkowana niemiłosiernie i nie to, że coś dostajemy w retrospekcjach. Sceny są tak pomieszane, że w jednej widzimy dziewczynę, która opłakuje zmarłych bliskich i szykuje się do drogi, a w drugiej jest już w ciąży i w związku z Marsdenem, który organizuje miasteczko ocaleńców prowadzonych wizjami Matki Abagail. Z tym, że jeszcze o tych wizjach nie było nic konkretnego :D Radzę sobie, bo coś tam nadal pamiętam z powieści, ale nie wiem czy bez lektury bym się połapał w tym chaosie.
Randall ładny 🤔
Whoopi jeszcze coś sobie poszukam do obejrzenia, ale nie za bardzo widzę ją w tej akurat roli.
Poszli na znane nazwisko.
„to sam Diabeł, przytrzymując stopą drzwi”
🙄
Po Kuroniu wezmę jednak Bastion do przeczytania
U mnie jest w planach drugi tom Very.
To się nie nudziłeś.
Mogę nic nie robić i też się nie nudzę.
Aha. 😅
A gdzie przysłowie?
Nie pomyślałem.