26°C. Słonecznie.
Zmieniłem pościel, zrobiłem pranie¹, przeżyłem kolejną wizytę brata i bratowej.
Pod wieczór oglądam drugi odcinek „Very”. Może ja jednak nie widziałem wcześniej pierwszego sezonu? Nawet jedna scena filmu nie przypomniała mi się w trakcie seansu.
Nowego numeru „Repliki” nadal nie mam. Zastanawiam się, czy ponawiać maila z reklamacją, jeśli magazyn nie dojdzie do końca tygodnia.
__________
¹ Chyba muszę się przestawić na wyciąganie i wieszanie prania w rękawiczkach, bo coś mnie Persil zaczął uczulać.




Ostatnio 979 przekazał mi, że za dużo wciepli proszku do pralki i ją uj strzelił, bo się spieniła i tego nie wytrzymała.
Może też tam za dużo wciepujesz proszku. Przeca po płukaniach to już powinno być w miarę neutralne.
No fakt, tera mi się przypomniało, że nowoczesne pralki 5xA piorą bez wody. No cóż, mniej wal tam proszku.
Korzystam z kapsułek, jedna na pranie (wsad do pralki), mniej się nie da.
Na dole już pisali, może płukań jest za mało. No przeca na starość nagle się chyba nie uczuliłeś…
Niestety z wiekiem można się uczulić.
Albo zmień proszek na taki, który Cię nie uczula. Poza tym zaczyna uczulać przy wyciąganiu i rozwieszaniu prania, a przy noszeniu ubrań wypranych w tym środku już nie? 😳🙄 Trochę to dziwne…
Nie spieszę się z zabieraniem prania ze strychu. Po dwóch, trzech tygodniach wszystko się zdąży dobrze wywietrzyć.
Może za słabo płuczesz? :)
To pralka płucze.
W mojej można płukać np. trzy razy.
Aha. To bym musiał sprawdzić jak jest w mojej, ale wydaje mi się, że też kilka razy zmienia wodę, przynajmniej ze dwa.
Zobaczę, może następnym razem włączę dodatkowe płukanie.
“Vera” jeszcze przede mną, ale dzięki Tobie mam motywację, żeby zapisać się do biblioteki 😸 A alergie mogą się pojawiać z wiekiem.
Wiem. Musiałem już odstawić wszystkie zapachowe mydła. Kupuję teraz hipoalergicznego „Białego jelenia” albo inne tego typu w aptece.
Nie wiem, czy we wszystkich kryminałach z cyklu będzie tak samo, ale w tym pierwszym, co go przeczytałem, czytelnik nie miał żadnych szans by odkryć, kto zabił. Do strony 380 jest powieść psychologiczno-obyczajowa, a dopiero w ostatniej części (110 stron) do akcji wkracza Vera, jako główna bohaterka, a i tu też nacisk nie jest wcale położony na wątek kryminalny. W ekranizacji zrobili z tego normalny serial kryminalny, gdzie mamy zbrodnię w ekspozycji, a później już tylko normalną policyjną robotę, z panią inspektor w centrum i jej zespołem. Dlatego w ogóle mi nie przeszkadzało, że najpierw obejrzałem odcinek, a chwilę później czytałem powieść wg której powstał.
Ciepło, za ciepło
TO 897/1102
Niegdziebądź 0/384. Ale dzisiaj już zacznę :D
To jutro będzie 100/384 😉
Już w tej chwili jest 128/384. Gaimana bardzo dobrze się czyta. Nie wiem, czy jutro nie skończę, bo i tak będę w czwartek w bibliotece (o 17:00 będzie spotkanie autorskie z Michał Koterskim), więc przy okazji bym oddał.
Ja już chyba TO dzisiaj skończę
Nareszcie
To nie jest dobra reklama dla Kinga :D
Jesteś pewny, że to proszek Cię uczula?
Tak. Dopóki nie wyjmowałem prania ręce mnie nie swędziały, a tuż po tym zaczęły. I to w sumie nie pierwszy raz, chociaż przy kapsułkach to nie jest tak uciążliwe, jak gdy stosuję sypany proszek.
Jeśli proszek cię uczula, to zmień. Skoro masz reakcję alergiczną przy rozwieszaniu, to raczej dostaniesz być może gorszego uczulenia, przykrywając się tak upraną pościelą.
Ps. Replikę dalej prenumerujesz? Wow!
Pranie, zanim trafi do użytku, zdąży się dobrze wywietrzyć na strychu.
Replikę prenumerowałem w ramach wspierania polskiej prasy LGBT. Nieduży wydatek, na który mogłem sobie pozwolić.
Wywietrzeniu nic nie da. Jak jesteś uczulony, to może nawet pół roku się suszyć. Myślę, że to coś innego.
Być może, ale nie mam innego pomysłu co.
Może w pralce jest jakiś grzyb, który Cię uczula. Zamykasz klapę od razu po wyjęciu prania?
Nie, to na pewno nie grzyby. Pralka jest sucha, cały czas otwarta (z uchylonymi drzwiczkami) bez zapachu w środku.
Chyba nigdy nie miałam uczulenia na proszek albo płyn
Może nie jesteś skłonna. A u mnie mama ma alergiczne problemy. Babka też nie bardzo tolerowała salicylany, czyli mamy jakieś genetyczne skłonności.
bardziej to napisałam z zaskoczenia bo faktycznie tyle teraz różnej chemii że aż dziw że nigdy nic mnie nie uczuliło
Kiedyś miałem takie uczulenie od płynu do mycia naczyń, że musiałem do skórnego iść. Na szczęście to było kilka lat temu¹ i mi przeszło po odpowiednich maściach (i przez dłuższy czas musiałem używać gumowych rękawiczek przy myciu garów).
_________
¹ Teraz nie mamy w powiecie lekarza od chorób skórnych i bym musiał jeździć do Giżycka (30 km), albo płacić za wizytę prywatną.