Ciepło (5°C) i ponuro.
Po trzynastej odbieram w aptece leki mamy i kupuję płatki owsiane w Gamie.
Na obiadokolację smażę frytki. Kartofle trzymane od tygodnia w mieszkaniu zaczęły puszczać kiełki i trzeba było je już zużyć.
Po dwudziestej, w ramach spaceru, wychodzę do Biedronki przy rynku. Okazało się, że tam też nie ma ciekawych (a tanich) kalendarzy i terminarzy. Żeby nie wracać z pustymi rękoma, biorę chipsy i Somersby na Sylwestra.
Dzień dwieście trzydziesty trzeci (czwartek)
28 grudnia 2023 Autor: Hebius




Czyli jesteś już przygotowany na pożegnanie Starego Roku :)
O tyle o ile. Sałatkę będę robił dopiero w niedzielę.
Zacznij brać udział w Facebookowych konkursach, tam teraz kalendarze są częstą nagrodą. Sam wygrałem już dwa. Z tym że jak Cię „znam”, Ty na ścianie czegoś z przypadku nie powiesisz, tylko musi być jakieś dzieło sztuki 😉
Kiedyś starałem się kupować kalendarze, które mi się podobają., Teraz wystarczy zwykły biurowy, byle tani.
5°C to ciepło? Na Dolnym Śląsku było nawet coś 10°C. Tymczasem u nas na dzisiaj zapowiadają 7°C, niestety wieje, więc trudno jest nam dom ogrzać do normalnej temperatury.
Jak na koniec grudnia na Mazurach (pogranicze Barcji) 5°C to ciepło.
Jakoś na początku grudnia kupiłam kalendarz (taki, jak co roku czyli ze stroną na każdy dzień, muszę przecież gdzieś spisywać fascynującą historię mojego życia) w zwykłej księgarni za 2 dychy, bo w Auchanie, gdzie zazwyczaj biorę taki za grosze, jeszcze nie było – tych za grosze. No, a przecież nie zostanę bez.
Przed świętami musiałam jednak znów pojechać do Auchana – i były, po 6 zł.
Diabli człowieka wtedy biorą!
😂😂😂
O widzisz! Niestety u mnie Auchana nie ma. Ale liczę, że jeszcze w początkach stycznia może się w Biedronce pojawić taka tanizna.
no proszę i już jesteś gotowy na Sylwestra :)
Ja już od jakiegoś czasu kalendarzy takich kieszonkowych nie kupuję, mamy tylko jeden co sami co roku sobie go robimy z naszych zdjęć.
Nie szukałem kieszonkowego, tylko terminarza (kalendarza książkowego) w formacie A5 (148 x 210 mm) ze stroną na każdy dzień roku.
aha no to my mamy w ramach takiego ten własny. A u mnie już opis świąt :D
WoW! Już!? Zadziwiające :D
A co to się porobiło jeszcze przed świętami? Dawniej przy komentowaniu posta był u góry link do poprzedniego, wystarczyło kliknąć. A teraz nie ma.
Zauważyłem. Jakiś czas temu z polem do komentowania też się działy dziwne rzeczy, ale wszystko szczęśliwie wróciło do normy. Mam nadzieje, że to zniknięcie odsyłaczy do wcześniejszego i późniejszego (jeśli już taki jest) wpisu to też tylko chwilowa awaria, bo to nie jest zmiana na lepsze.
Zjadłabym frytki. Zrobię jutro na obiad. A zapas chipsów na Sylwestra przed tv też już mam. 🙂
Ja tych frytek miałem aż za dużo i chyba szybko takiego smażenia nie powtórzę.
Nie lubisz?
Z umiarem. Może latem, z keczupem, do piwa, w miłym towarzystwie zwłaszcza. Ale jako główne danie posiłku to chyba raczej niekoniecznie.
Ja dodaję rybę w panierce i sos czosnkowy. 🙂 Choć same frytki też lubię.
Ryba i sos to już na bogato :D
😅