Ciągle upalnie i lepko. Słucham radia i leniwie, a bezmyślnie netuję od śniadania do zmroku. I znów rezygnuje z nocnego spaceru. Przez lenistwo głównie, bo Alert RCB ostrzegający przed burzą okazał się tradycyjnie już fałszywym.
19 sierpnia 2023 Autor: Hebius
Ciągle upalnie i lepko. Słucham radia i leniwie, a bezmyślnie netuję od śniadania do zmroku. I znów rezygnuje z nocnego spaceru. Przez lenistwo głównie, bo Alert RCB ostrzegający przed burzą okazał się tradycyjnie już fałszywym.
A ja właśnie wychodzę. Ale na taras przed domem. Dopiero teraz można oddychać…
Tak, też niedawno byłem na balkonie podlać pelargonie. W tej chwili mam na dworze 21 stopni i to jest całkiem przyjemne. Ale to na górze, na przewiewie i drugim piętrze. W mieście, na dole zapewne nadal czuć ciepło bijące od asfaltu i betonu chodników.
Jest rzeczywiście bardzo przyjemnie!
Korzystajmy, bo niedziela znów ma być upalna.
W taki skwar lenistwo jest wręcz uzasadnione. Sam aktywny jestem góra do 10tej, a potem to już tylko przeklinam żywot :-)
Żywot to ty chyba przeklinasz niezależnie od pogody :)
Ale w upały robię to z większym natężeniem :-) Na szczęście dosłownie kilka minut temu zaczęło lać i oby szybko nie przestało…
Ale wtedy zaczniesz płakać, że masz powódź w piwnicy :D
u nas wczoraj o 9:00 rano na parkrun można było zdechnąć. Mam nadzieję, że 3 września będzie chłodniej bo się zapisałam na zawody
Nie ogarniam tego. Jeśli już tak lubisz biegać, to przecież wieczorem byłoby fajniej.
wieczorem nie ma zawodów ani parkrun
wrzuciłam kolejny wpis bo już widziałam, że marudzisz :P
Tak ci na tych medalach zależy? :D Wieczorami byś mogła przecież biegać spokojnie z samym mężem.
I nie marudzę, tylko delikatnie motywują cię do aktywniejszego blogowania :P
na parkrun nie ma nagród ani medali ale są ludzie których lubię i z którymi fajnie pogadać. A biegać wieczorem nie lubię jakoś wieczorami to już siedzę i co innego robię nie chce mi się zwyczajnie :D
Rozumiem :)
w upalne dni lepiej się dodatkowo nie przemęczać. Przy 30 stopniach ja też odpuszczam ćwiczenia fizyczne (i duchowe)
A widzisz ten wpis Polluśki nad swoim komentarzem. Ona nawet przy takich upałach biega!
tak, nawet wczoraj minąłem uczestników wyścigu rowerowego. Może jak mnie jest zimniej zimą niż przeciętnym ludziom to i upał gorzej znoszę, bo organizm nie potrafi skutecznie się wychłodzić?
Jazda rowerem to już trochę inna sprawa. Jeśli słońce już nie świeci intensywnie, to nawet przy utrzymującej się nadal wysokiej temperaturze na rowerze jest całkiem przyjemnie. O czym miałem okazję przekonać się wczoraj :)
ale to było pływanie 3,8 km + rower 180 km + bieg 42,km… dystans IronMena
Aaa… Zdrowe to na pewno nie było.
masz rację, te alerty prawie nigdy się nie sprawdzają… obiecywali porządną burzę i nic, jestem rozczarowany…
Gdzieniegdzie trafiają z tymi alertami, więc pewnie i u nas kiedyś trafią.
No to pojutrze lecę zanurzyć się w ten upał, choć na leniwy, to ten pobyt się nie zanosi, raczej będzie trochę pracy, a nieco więcej przygód małżeńskich – ciąg dalszy miodowego miesiąca ;-)
Pojutrze? To chyba się jeszcze załapiesz. Bo w weekend może przyjść załamanie pogody i ochłodzenie.
Te alerty to mogliby już sobie darować.
Chyba można zablokować w telefonie ich odbiór?