Umiarkowanie pochmurnie. Umiarkowanie ciepło. Deszcz tylko przez chwilę, pod wieczór.
Po czternastej wizyta w bibliotece¹. O dwudziestej drugiej finał szóstego sezonu „The Good Doctor”. A po serialu nocny spacer, pierwszy po tygodniowej przerwie.
______
¹ Rozwinięcie w opracowaniu.
Uzupełnienie 2023.07.26
W bibliotece jest pusto, żywego ducha. Dziewczyna z torbą książek, która szła za mną, staje lekko zdezorientowana przy drzwiach. Ja kładę na kontuarze odnoszony tom Ernaux i zalegam w bibliotecznym fotelu, by przejrzeć egzemplarz jakiegoś darmowego periodyku, który w niewielkiej kupce leży na stole przy szufladkowych katalogach.
Po chwili zjawia się pani Barbara, w wakacje obsługująca widocznie i wypożyczalnię dla dorosłych, i czytelnię.
– Dzień dobry!
– Dzień dobry!
Witamy się serdecznie.
– Mam już dla pana odłożony zamówiony tytuł – mówi pani Barbara
– Widziałem – odpowiadam, mając na myśli maila z informacją, który dostałem z automatu po zatwierdzeniu zamówienia. – Przejrzę gazetę i zabiorę.
– Gazetę też można zabrać do domu.
– Wiem, ale już widzę, że nie warto.
– Też to zauważyłam.
Pani Barbara zajmuje się dziewczyną z torbą książek.
Kończę przeglądanie prasy i idę do regału z nowościami, rozejrzeć się wśród najświeższych nabytków.
Pani Barbara żegna czytelniczkę, która przyszła tuż po mnie i również podchodzi do regału z nowościami, by wyciągnąć z półki opasły tom z rybami na okładce.
– Polecam – mówi, podając mi książkę. – Czytałam niedawno, bardzo ciekawa.
Rzucam okiem na nieznany mi tytuł.
– Ale też bardzo gruba – zauważam. – Ostatnio wolę cieńsze książki. Takie, jak ta noblistki, co teraz odniosłem. Sto siedemdziesiąt stron.
– Taką to można w jeden wieczór przeczytać.
„A mnie zajęła miesiąc” – myślę, ale zachowuję to dla siebie.
– Skoro pani poleca… – ważę tomiszcze (ponad 500 stron w twardej oprawie) w dłoni – To może wezmę i sprawdzę. Chyba wcześniej o tej książce nie słyszałem.
Właściwie nie planowałem żadnych dużych wypożyczeń, myślałem ograniczyć się do jednego nieambitnego kryminału.
– Widzę, że znowu jest sporo nowości – mówię. – Praktycznie można nic nie kupować, bo chyba wszystkie głośne tytuły macie już w księgozbiorze.
– A tak, mamy. Ostatnio jest dużo pieniędzy na zakup nowości. I znowu jakąś dotację dostaliśmy, więc będzie jeszcze więcej. Kiedyś musiałam się zastanawiać, co wziąć do czytelni, czy tytuł nie za drogi. A teraz zamawiamy praktycznie wszystko, o co poproszą czytelnicy. Tak, że gdyby miał pan jakieś oczekiwania…
– Nic mi w tej chwili nie przychodzi do głowy. Do niedawna sam kupowałem sporo nowości.
– Ja już od kilku lat nic do domu nie kupuję. Mam niewielkie mieszkanie i nie chcę się zawalać książkami. Dzieci i tak to później wyniosą na śmietnik.
– Zanim to nastąpi ma pani jeszcze z pięćdziesiąt lat – rzucam jak zwykle hojnie, a bezmyślnie.
– Pięćdziesiąt? Myśli pan jeszcze tyle pożyć? Bo widzę pana dane… – pani Barbara kiwa głową w kierunku ekranu komputera. – Jesteśmy z tego samego rocznika.
– Tak? To przynajmniej trzydzieści jeszcze przed panią. Zwłaszcza jeśli się jest z długowiecznej rodziny.
– Moja mama ma osiemdziesiąt dwa lata.
– O właśnie. To i ze czterdzieści lat może pani jeszcze pożyć.
Przez moment się zastanawiam, czy nie dodać „Moja babcia zmarła teraz w wieku dziewięćdziesięciu dziewięciu lat”, ale to już by było za dużo i niepotrzebnie, więc daję sobie spokój z dalszą konwersacją.




Będąc na wsi zrezygnowałeś z nocnych spacerów? Bałeś się że zaatakuje Cię wataha wilków? 😉
Na wsi nie ma tam takich warunków do nocnego spacerowania, jak w mieście. Wychodziłem w dzień. Drugiego dnia miałem spacer przez las na cmentarz, a trzeciego godzinę łażenia po samym lesie (wszystkie używane przeze mnie kiedyś drogi tak pozarastane, że tylko nogi podrapałem i dałem się wyssać komarom i bąkom, żadnych innych korzyści). Na więcej zabrakło odpowiedniej pogodny.
Sprawdź chociaż czy kleszczy nie nałąpałeś, bo będziesz kolejnym w rodzinie z boreliozą 🙄
Jeśli nawet jakiegoś złapałem, to po tygodniu ssania by chyba już odpadł?
Jak mu posmakowałeś to i miesiąc będzie na Tobie wisiał i robił za trzecie jajko 😂😂😂😂
I widzisz? Jak nie seks, to genitalia – byle pretekst, a korzystasz, by o tym pisać. I co ja mam o tym myśleć? :D
O matko…Zapomniałem się 😂😂😂😂
No właśnie! Dobrze, że mieszkam daleko, by byś się jeszcze na mnie rzucił i zabrał do ściągania spodni, i sprawdzania, czy nie mam kleszczy :D
Hebius do cholery jasnej! Nie wiadomo kto czyta te Twoje komentarze, a wciąż robisz ze mnie zboczka! 😂😂😂😂😂😂
Komentarze tutaj? Bez obaw, pewnie tylko ja je czytam i ty. No niektóre może jeszcze taka jedna blogerka z Krakowa, ale raczej nie wszystkie, tylko niektóre i wyjątkowo. A tak poza tym nikogo te teksty w najmniejszym stopniu nie interesują.
Swoją drogą jak na osobę, która ma wyjebane na to, co inni o niej myślą, przejawiasz zadziwiające obiekcje :D
Bo ludzie już i tak tworzą przedziwne teorie na mój temat 😂
Skoro sam dajesz taką pożywkę, jak tutaj, to dziwne, żeby nie tworzyli :D
O nie, to Ty przerabiasz wszystko tak, żeby wyglądało jakbym miał chore myśli 😂
Ale w myśleniu o męsko-męskim seksie nie ma nic chorego! :P
Ale ja nie myślę o seksie, to Ty mi to bezpodstawnie ciągle zarzucasz 😅
Dobrze, dobrze, niech będzie, że nie myślisz. W ogóle :D
🤪😝🤪😝😂
U mnie też umiarkowanie i myślę, że to dobry stan.
To dobrze.
Ja wczoraj po pracy poszedłem się przejść (wcześniej w przerwie byliśmy w kinie na Oppenheimerze). Marcin dołączył do nocnego spaceru, bo temperatura jest przyjemna (w okolicach 30 stopni Celsjusza). O północy usiedliśmy sobie w jednej z wielu winiarni i wypiliśmy dobre, czerwone wino. Muzyka grała i jakoś tak bardzo romantycznie było.
Dzisiaj od rana pracuję, ale widzę że na dworze robi się ukrop, więc lepiej pracować. O 13 zjemy dopiero lunch i wieczorem znów spacer.
Mnie by takie temperatury szybko wykończyły.
pierońskie Strażaki tak mnie wciągnęły, że już lecę 5 sezon !! dżizas …
U mnie dziś 15 stopni po wczorajszych 27 więc jest niezły szok. Wczoraj rano na badania szłam w ukropie i ściekał mi pot po plecach a po południu o 16 byłam z koleżanką na spacerze i akurat po plecach ściekał nam deszcz a nawet ulewa i już było zimno
Błyskawicznie ci to idzie, zaraz chyba mnie przegonisz, zwłaszcza że utknąłem przy dziesiątym sezonie i nie ciągnie mnie do kontynuowania. Ostatnio słabo mi idzie oglądanie czegokolwiek.
no niestety trochę brakuje netflixa to lecę z tym co mam ;) tym bardziej że nawet wciągnęło fajnie się ogląda. Tyle, że reszty nie ogarnęłam kiedy zacząć te Chicago PD i ten drugi boś mi namieszał
Już dawno mogłaś była zacząć oba :D Inna rzecz, że to się spokojnie da oglądać bez znajomości pozostałych. Ja z Chicago Med oglądałem tylko odcinki crossoverów.
no przecież sam mi kazałeś zaczekać że to się łączy w pewnym momencie
Na Wikipedii masz taką najprostszą ściągawkę:
Lista odcinków serialu Chicago Fire
Chicago PD mogłaś zacząć oglądać pod koniec drugiego sezonu Chicago Fire.
A Chicago Med pod koniec trzeciego.
aha czyli doszłam do momentu, że mogę teraz wszystkie równocześnie ale czy to ma sens ? chyba wolę jedno a potem inne bo po co tak mieszać
Ma o tyle, że się unika spoilerów. Przykładowo jak zaczniesz śledzić teraz „Chicago PD” to już będziesz miała rozwiązany cały wątek samotności sierżant Trudy Platt, bo wiesz, że zostanie żoną strażaka :) Ale w sumie to chyba w większości drobiazgi.
chyba obejrzę jednak po strażakach. A podoba mi się wątek o zjawie Barbarze z biblioteki :D
Zjawa :D
Dlatego automat tego nie wyłapał i nie podkreślił błędu.
Zaraz poprawię.
jak widać automaty nas tak idealnie nigdy nie zastąpią :D
„– Zanim to nastąpi ma pan jeszcze z pięćdziesiąt lat – rzucam jak zwykle hojnie, a bezmyślnie” – a tutaj zjawa Barbara stała sie facetem :D
Nie mogłaś od razu zauważyć? :D
mogłam i zauważyłam ale lubię stopniować napięcie :D
Następnym razem weź pod uwagę, że jestem leniwy i nie lubię wracać po dziesięć razy do tego samego tekstu, by poprawiać kolejne wypatrzone literówki :P
takie podziękowanie za darmową pomoc korektorską no wiesz :P
Za dodawanie mi zajęć, chciałaś chyba powiedzieć :P
My kończymy już pierwszy sezon The Good Doctor. Świetny serial.
Też mi się podobał. I cały czas trzyma poziom. Z przyjemnością obejrzę nowy sezon, jak tylko powstanie i pojawi się gdzieś w TV, czy w necie.