Wieczór z Jakubem Józefem Orlińskim.
Najpierw mam na Dwójce (PR2) koncert, który dał dwa lata temu w Krakowie z Capellą Cracoviensis. Ha! Koncert! Koncert był jedynie w zapowiedziach, a pani Łosiowa zaprezentowała wybrane fragmenty. Fakt, poleciały na antenie same najlepsze kawałki, ale i tak poczułem silne rozczarowanie. Jakby mnie ktoś zaprosił na kawę i ciasto, a gdy przyszedłem, poczęstował samymi wydłubanymi z tego ciasta rodzynkami.
– Bo wiesz – by wyjaśnił, podsuwając pod nos miseczkę z poczęstunkiem – mam jeszcze kawał wyśmienitego, pieczonego schabu. A gdybyś się objadł ciastem, już by ci mogło miejsca zabraknąć na mięso.
Jednym słowem lipa.
Po „koncercie” oglądam na Arte dokument o Orlińskim. Zmotywował mnie fakt, że za chwilę „Music for a While” zniknie z darmowego streamingu stacji. I to już było całkiem przyjemne, choć nie dowiedziałem się o śpiewaku niczego, czego bym już wcześniej nie usłyszał, czy nie przeczytał. Ale zaprezentował się Orliński bardzo sympatycznie i miło było popatrzeć i posłuchać, o czym ma do powiedzenia.
Ze spacerem wyrobiłem się do północy.
Dzień sześćdziesiąty trzeci (wtorek)
11 lipca 2023 Autor: Hebius




obejrzałem 2/3 tego dokumentu, bo w końcu się zrobiło nudne
Hmmm… Nie wiem jak to skomentować. Ale tobie chyba i sam głos Orlińskiego nie bardzo się podoba?
Brawa za spacery 👏👏👏
To tylko spacery.
To aż spacery. Bardzo ważne, więc nie lekceważ tu tego 😉
Bo zdrowszy umrę dzięki tym spacerom?
bo może dłużej pociągniesz :P
Mój ojciec nawet ćwiczył codziennie i zmył się bardzo szybko.
Nie zawsze sport to zdrowie 🤷♀️
Ano nie zawsze.
Tobie ostatnio coraz trudniej dogodzić! 😉 I nie mam tu na myśli niczego niestosownego-wolę zaznaczyć bo czuję w kościach że znów zarzucisz mi świńskie myśli 😂
:D
Posługujesz się polszczyzną na tyle sprawnie, że łatwo mógłbyś użyć słowa, które nie niesie z sobą seksualnych podtekstów. Gdybyś tylko chciał, żeby było bez podtekstu.
Ale Ty na upartego i tak podtekst znajdziesz! 😂
Wcale nie! Potrafię pisać tylko o tym, co było, co jest. I dostrzegam jedynie to, co było, co jest :D
Ale tego tam nie ma a Ty twierdzisz że jest 😅
Jest, jest, flirciarzu :D
Muszę uważać co piszę 😂
Tak jest zawsze bezpieczniej :)
Skoro poleciały najlepsze kawałki, to nie bardzo wiem, czego się spodziewałeś. Niezwykłości i zadziwień? To tak jak ja bym oczekiwał zobaczyć miasto lub miejsce na świecie niezwykłe, w którym byłoby coś innego, niż do tej pory widziałem.
Oczekiwałem koncertu, całego, zgodnie z zapowiedzią na stronie radia, w której wymieniono wszystkie utwory, jakie w 2021 wykonywano. Trzymając się antologii z miastem – to tak jakbyś pojechał to takiego, w którym już byłeś i zastał tam pustynię z kilkoma najbardziej charakterystycznymi dla lokalizacji budynkami. Z Częstochowy to by była jedna Jasna Góra z klasztorem paulinów, a tak poza tym jak okiem sięgnąć trawnik i nic więcej :D
Hebius, w Orlińskim podoba Ci się tylko (albo przede wszystkim) głos, czy cos jeszcze?
PS. Jeśli chodzi o kontratenorów bardzo dobrze śpiewa też Filippo Mineccia.
Podoba mi się głos Orlińskiego. Fakt, śpiewak fizycznie też jest atrakcyjny i wydaje się sympatyczny. Ale cenię go głównie za śpiewanie. Kilka lat temu, jeszcze w początkach kariery JJO, przyplątała mi się do głowy myśl, że gdyby facet był użytkownikiem Forum, pewnie by mnie nie lubił i przez to podchodzę do samej osoby Orlińskiego z lekkim dystansem, bez entuzjastycznego uwielbienia :)
Też się kiedyś wybiorę na dłuższy spacer.
Ponoć tak trzeba :D
Jak się pogoda zmieni
Noce i teraz są całkiem przyjemne :)
Dlaczego zakładasz, że JJO by Cię nie lubił?
Nie wiem, takie jakoś wrażenie odniosłem :D