Po telefonie na wieś jeszcze drzemię do dwunastej. Nie, żebym potrzebował, był mocno śpiący. Zwyczajnie brak mi motywacji, by wstać i zacząć dzień. Przy śniadaniu netuję i słucham radia. Po piętnastej wychodzę na spacer – torami do lasu na Górce Poznańskiej. Ścieżka przy torach zarośnięta, jakby prawie nikt już z niej nie korzystał. Górka stroma, że można dostać zadyszki. W Parku Rozrywki przy Poznańskiej, mijając emerytów pasących wnuki, słyszę fragment rozmowy o uchodźcach, próbujących dopłynąć do Europy.
– Przecież to dzicz! – oburza się jakiś dziadek, postukując laską. – Topić to tałatajstwo zanim dobije do brzegu! Straż powinna strzelać do tych łodzi na pełnym morzu. Pocisk w sam środek i po sprawie.
Do domu wracam po dwóch godzinach. Gotuję obiad, trochę czytam i w okolicach dziewiętnastej znów wychodzę do miasta, podlać pelargonie na cmentarzu (nie trzeba było) i posiedzieć trochę nad jeziorkiem. Nocne spacerowanie już sobie odpuszczam.
Dzień sześćdziesiąty pierwszy (niedziela)
9 lipca 2023 Autor: Hebius




Rękę dam sobie uciąć że ci emeryci oglądają TVP, bo moja matka wypowiada się w podobnym tonie, co przyznaję z bólem. Zabawne że ludzie którzy na oczy nie widzieli żadnego migranta z góry są przekonani że to dzicz… Ale telewizja robi swoje…
Zapewne telewizja i wypowiedzi naszych polityków mają tutaj pewien negatywny wpływ.
Dzicz to ci emeryci
Po prostu powtarzają, co im się kładzie do głowy.
Czasami straszne co siedzi w głowach starszych ludzi
Przymiotnik można spokojnie z tego zdania wyrzucić, bo wiek jest tutaj mało istotny.
W sumie racja
Niestety.
I pomyśleć, że młodych to tak lubią umoralniać.
Jedno nie ma nic wspólnego z drugim. Jeśli się głosi otwarcie i głośno takie poglądy, to uważa się je najwyraźniej za moralnie słuszne.
I w tym tkwi problem.
Osoby głoszące takie poglądy nie widzą w tym żadnego problemu :)
Dziadek przedawkował TVP Info
Ponarzekałabym trochę na zdrowie osobiste, ale narzekać mi się nawet nie chce.
Nic mi się nie chce.
Ja bym się w takiej sytuacji położył i podrzemał słuchając radia :)
Radia też mi się nie chce słuchać.
Spać w dzień nie mogę.
Po nocach zresztą też.
Może świadomość, że będzie tylko gorzej zmobilizuje cię do jakiegoś działania? :D
Abakanowicz bym chciała dzisiaj skończyć czytać.
To tyle jeżeli chodzi o jakieś działanie.
To i tak ambitnie.
Przed chwilą skończyłam czytać.
Teraz jeszcze raz obejrzę abakany i rzeźby w necie.
A ja do „Bliskich” przez cały dzień nawet nie zajrzałem.
Myśmy z żoną przy niedzieli odwiedzili pobliski zalew Żółtańce, ale wróciliśmy bardzo szybko. Woda gęsta jak zupa i zielona jak szczawiowa. Brrr…
Ja w niedzielę byłem nad swoją rzeczką i też się rozczarowałem Wody mało, ledwo coś tam płynie na dnie, jakieś meszki atakują, ewakuowałem się szybciej, niż schodziłem na brzeg.
od soboty (albo od piątku… nie mam pojęcia, co jadłem w piątek) nie gotuję, dziś po południu ze 29 st. Jem na obiad pomidory z dodatkami i czereśnie na deser. Jeszcze jutro upał, w środę ma przejść front
U mnie na szczęście nadal jest całkiem znośnie. Dziś po południu temperatura wzrosła ledwo do 24 stopni. A noce są przyjemnie chłodne.
Uogólniając, polskie społeczeństwo w ogóle jest niezwykłe.
Nie bardziej, niż inne społeczeństwa :D
Zależy pod jakim względem. Niestety ksenofobia jest tu na poziomie najwyższym. Tak jak homofobia i rasizm.
Nie wiem, nie wydaje mi się, ale może masz rację. Bardziej światowy jesteś :)
Szkoda słów…
Można się tylko zastanawiać – czy te poglądy idą w dół, od polityków, którzy nami rządza, czy może mamy takich polityków, jakich mamy, bo większość narodu myśli jak ten dziadek.