Nie wiem gdzie, nie wiem kiedy, ale chyba się trochę przeziębiłem.
Środa »
Wtorek
22 lutego 2011 Autor: Hebius
Napisane w Lepszy rydz niż nic | Otagowane choroba, wtorek | 12 Komentarzy
Komentarzy 12
Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi
Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

-
Ostatnia siódemka
Najnowsze komentarze
-

Archiwum
- Follow Pokój z widokiem on WordPress.com


Współczuję :(
E tam. Jeszcze nie ma czego.
Zdrowiej szybko! :)
Kazałem babce zaparzyć gar kwiatu z lipy. Będę pił z miodem i łykał aspirynę.
Może na spacerze ?
Może.
Tylko kiedy ja byłem na spacerze? Hmmm…
przeciąg ? brak kalesonków ???
Wietrzyłem kilka temu intensywnie mieszkanie. I po łazience strasznie wiatr mi hula, więc może, może…
Co do kalesonów – mam parę w szufladzie, więc to raczej nie przez nie :P
A u Pszczoła rozkraczył się samochód. Same kiepskie wieści :-/
:((
ło matko… ale chyba da się naprawić?
Eee… Samochód jeszcze na gwarancji, to nie ma co się przejmować.