Nadal mam lenia.
Nie chce mi się nawet zastanowić nad wyborem filmu do obejrzenia.
Tkwię bezmyślnie przed komputerem i obżeram się ciastem.
1981. Piątek.
21 Maj 2010 Autor: Hebius
21 Maj 2010 Autor: Hebius
Nadal mam lenia.
Nie chce mi się nawet zastanowić nad wyborem filmu do obejrzenia.
Tkwię bezmyślnie przed komputerem i obżeram się ciastem.
Daj gryza :)
Za późno. Właśnie dogryzłem ostatni kawałek.
A jakie to było ciasto?:)
Wg opisu (na kartce z ceną) – metrowiec. Coś tortopodobnego – biszkopt z duża ilością kremu, ale warstwy były pionowe, a nie poziome.