Wtorkowy urobek Hydeparku to sześćdziesiąt pięć wpisów. Znów jest dużo o zmarłym papieżu, ale już na spokojnie. Raczej.
Wydarzyło się w Polsce i na świecie:
- Setki tysięcy ludzi przeszły w nocy z poniedziałku na wtorek przed ciałem Jana Pawła II w bazylice świętego Piotra. Z każdą chwilą przybywają kolejne grupy wiernych, w tym wielu pielgrzymów z Polski. O 4.30 nad ranem, kiedy trwała trzygodzinna przerwa na sprzątanie bazyliki, kolejka wiernych sięgała połowy prowadzącej do Watykanu via della Conciliazione.
- W Warszawie odbyły się centralne uroczystości poświęcone zmarłemu papieżowi, organizowane przez Konferencję Episkopatu Polski. We mszy na placu Piłsudskiego koncelebrowanej przez biskupów z całej Polski pod przewodnictwem prymasa Józefa Glempa uczestniczyło 250 tys. osób. W kazaniu prymas bronił się przed krytyką, jaka spadła na niego w związku z opóźnionym powrotem z Argentyny po śmierci papieża.
- Gyoergy Nika, dyrektor wiadomości w węgierskiej telewizji publicznej MTV (Magyar Televizio) został zwolniony po krytyce, jaką wywołało opóźnienie w podaniu informacji o śmierci papieża Jana Pawła II. MTV przerwała program, by podać tę wiadomość, dopiero 27 minut po otrzymaniu depeszy państwowej agencji informacyjnej MTI. Tymczasem prywatne kanały przerwały emisję natychmiast po otrzymaniu informacji o zgonie papieża.
- Troje rumuńskich dziennikarzy, porwanych w ubiegłym tygodniu w Iraku, zostało uwolnionych we wtorek wieczorem – podały rumuńskie stacje telewizyjne Antena 1 i Pro TV. Nie ma potwierdzenia tych informacji z oficjalnego źródła. Rzeczniczka urzędu prezydenckiego Adriana Saftoiu ograniczyła się do stwierdzenia, że władze poinformują o uwolnieniu zakładników „kiedy nadejdzie stosowny moment”.
- Po kilku tygodniach impasu iraccy politycy doszli we wtorek do całkowitego porozumienia co do obsadzenia stanowisk prezydenta i wiceprezydentów Iraku – podał Reuter. Otwiera to drogę do prac nad stałą konstytucją państwa. W Bagdadzie potwierdzono wcześniejsze porozumienie koalicji szyickiej, która ma w parlamencie 140 mandatów, i drugiego najsilniejszego bloku – Sojuszu Kurdyjskiego (77 mandatów). Uzgodniły one, że prezydentem Iraku zostanie przywódca Patriotycznej Unii Kurdystanu Dżalal Talabani, a premierem przywódca szyickiej partii Zew Islamu, Ibrahim Dżafari.
- Największe ogólnopolskie stacje telewizyjne TVP i TVN chcąc oddać hołd Ojcu Świętemu do czasu pogrzebu Jana Pawła II zawieszają nadawanie wszelkich przekazów komercyjnych. Również w Polsacie najprawdopodobniej do czasu pogrzebu papieża nie będzie spotów reklamowych. Jak zapewniła rzeczniczka stacji Katarzyna Wyszomirska, na pewno nie będzie ich w dniu uroczystości żałobnych.
- Zmarła Dale Messick (ur. 1906), amerykańska rysowniczka, autorka komiksu „Brenda Starr, Reporter”, który w szczytowym okresie popularności w latach 50. ukazywała się w 250 gazetach.
- Zmarł Saul Bellow (ur. 1915), amerykański pisarz, laureat Nagrody Nobla w 1976 r.
Amen
05.04.2005
00:01:19
Szczerze mówiąc to, co robi Pospieszalski jest obrzydliwe w sensie arbitralności i uporczywego tworzenia manichejskiej wizji cywilizacji śmierci i cywilizacji życia (w sensie bzdurnych generalizacji „a bo ta Holandia a bo to USA”).
Amen
05.04.2005
00:01:49
Już pomijając sam fakt używania papieża…
Pospieszalski
krzytom
05.04.2005
00:25:25
Wbrew sugestiom Webera Pospieszalski nie zaczekał aż ciało wystygnie…
Amen
05.04.2005
00:38:11
On nie tylko nie zaczekał. On po oporach dał. Tyle jeśli chodzi o moralność „ojca, chrześcijanina”, między innymi dla którego się poświęcamy nie mogąc obejrzeć Kazi i Kingi (niezależnie od tego, że może one też chciałyby złożyć kondolencje katolikom), bo chrzanienie Sekielskiego albo Kraśki to niby większy szacunek…
I to niezależnie od tego, że program Pospieszalskiego jest kwalifikowany jako „rozrywkowy” i że przychodzą do niego różni ludzie, na których nie można polegać, że nie palną czegoś…
Przy okazji nasunęło mi się przemyślenie co będzie jak Oprah Winfrey umrze… bądź co bądź na tym, co działo się w jej studiu wychowały się miliony ludzi w Ameryce. Trudno tego nie nazwać kształtowaniem etycznym…
Krzytom
Hebius
05.04.2005
01:56:50
Prywatnie nadal jestem na swoim blogu :) Publicznie… na razie pomilczę sobie :x
Do roboty!
Joszko
05.04.2005
10:02:06
Panowie adminy i moderatory – użytkownicy ostatnio dali Wam wiele cennych rad na temat funkcjonowania portalu a zwłaszcza forum. Żeby Wam ułatwić pracę przedstawiam reasumpcję życzeń użytkowników :P
Po pierwsze:
– należy pisać o papieżu albowiem Polakiem wielkim był i trzeba okazać należny mu szacunek
– nie należy pisać o papieżu albowiem niewiele dobrego uczynił dla gejów poza tym nie jest to portal katolicki
Po drugie:
– wypadałoby uszanować żałobę narodową i do jej zakończenia utrzymać stosowną do okoliczności kolorystykę portalu
– nie wypada zmieniać kolorystyki portalu na sugerującą żałobę ponieważ geje nie maja czego żałować a poza tym inne, zdecydowanie bardziej wyznaniowe portale nie przybrały czarnych barw wyrażając żal w innych formach
Po trzecie:
– najwyższy czas na skuteczne moderowanie forum i niedopuszczanie wypowiedzi urażające uczucia pogrążonego w żałobie narodu
– nie czas na ingerencje moderatorskie w chwili kiedy niemal wszystkie portale to czynią, zostawcie tę trybunę także dla tych, którzy mają odmienne zdanie, a nie mają możliwości wyrazić go gdzie indziej
– pousuwajcie wreszcie konta tych userów, którzy nie potrafią powstrzymać się od wypowiedzi budzących niesmak innych użytkowników (osobiście proponuje w tym celu poproszenie o pomoc adminów innego, gejowskiego portalu w stanie spoczynku – lepszych specjalistów od usuwania trudno znaleźć na całym necie 8-) )
– nie ważcie się usuwać kont ludzi mających odwagę wyrazić zdanie odmienne od powszechnych oczekiwań, niech Gejowo pozostanie jedynym portalem gejowskim bez nachalnej cenzury
Nooo… to weźcie się do pracy. My, użytkownicy oczekujemy rychłego zrealizowania wszystkich wyżej wymienionych oczekiwań i żądań :D :P 8-)
krzytom
Weber
05.04.2005
10:21:41
Pospieszalski jak dotąd rzadko postępował według moich sugestii i nie mam co do niego złudzeń. Nie łudzę się, że mógłby się powstrzymać od zbijania na tej śmierci kapitału politycznego.
Weber
05.04.2005
10:35:52
Myślę zresztą, że ludzie ocenią też dość miażdżąco Wałęsę za jego wypowiedzi o tym, że nie poleci z Kwaśniewskim, oraz Glempa po tekście, że „nie będzie mi żadna licha gazeta mówiła, co ma robić prymas” (w odpowiedzi na krytykę ks. Bonieckiego, że nie skrócił pobytu w Argentynie). Nie ukrywam, że się z tego cieszę, bo równie zadufanego w sobie prezydenta i równie niewydarzonego prymasa Polska nie miała :)
sojuz
05.04.2005
10:57:25
Staram się rozumieć to co się dzieje itd ale szczerze mówiąc to wszystko przekracza już ewidentnie jakiekolwiek granice. Papieżowi się zaczyna przypisywać naukę Chrystusa. Przecież Papież w sumie nic nowego nie wymyślił, czego nie wymyślił wcześniej Chrystus. Mówienie o największym człowieku współczesnych czasów to jakaś gruba przesada. To uzurpacja nauki Chrystusa. Nie to, że porównuję Papieża z księżną Dianą ale paralele są dość oczywiste. Ludzie dostają zbiorowej histerii, bo znana osoba nawoływała do miłości, pokoju, mówiła o godności człowieka, była zarazem taka „niedostępna na świeczniku” a jednocześnie taka „bliska zwykłych ludzi”. No i bardzo dobrze, że to robiła, tylko co w tym takiego wielkiego na skale epoki? Wiem, że o zmarłych należy tylko mówić dobrze, ale przecież bynajmniej nic złego o Papieżu nie mówię. Jeśli już to o masowej głupocie i histerii ogarniającej społeczeństwo.
Amen
05.04.2005
11:32:02
Dla mnie niesmaczne jest to co zrobił WPiA na swojej stronie (miałem taką ciekawość jak zareagowały poszczególne wydziały na swojej stronie).
Nie chodzi o to, że papież czy coś, ale przy papieżu nagle postawiono zdanie „Kto we mnie wierzy choćby umarł żyć będzie” pod tym dwa podpisy- jeden mikroskopijnymi literkami że to Jezus Chrystus (ktoś kto ma więcej niż 2 dioptrie może tam przeczytać równie dobrze Jan Olszewski) a drugi to Jan Paweł II.
W sumie cytata taka trochę… z sufitu, bo to raczej oczywiste, że papież wierzył w Jezusa.
cytata i nauczanie religijne
sojuz
05.04.2005
13:34:09
Zaraz pewnie zostanę zlinczowany za to że nie potrafię uszanować powagi narodowej żałoby ale nie mogę się powstrzymać:
„Po przejściu za purpurową zasłonę znaleźliśmy się w kaplicy […]. Usadowiliśmy się w jednym z pierwszych rzędów; ciotka kokosiła się jak kwoka, Robert siedział sztywno wyprostowany. Przez jakiś czas nic się nie działo, z tyłu dochodziło chrząkanie i szuranie. Otworzyłam śpiewnik […]. Przeczytałam dwie pieśni na chybił trafił. Jedna mówiła o radosnej wyprawie łodzią na drugą stronę rzeki, gdzie nas oczekują nasi bliscy. Inna o błogosławionych duchach tych, którzy odeszli przed nami i którzy czuwają, byśmy bezpiecznie dotarli na tamtą stronę […]. Wokół mnie odezwał się chór drżących głosów, cienkich i ochrypłych jak świerszcze […] Kiedy pieśń zbliżyła się do swego chwiejnego końca, Leda Sprott uniosła ręce nad głową.
– A teraz oddamy się medytacji […] [R]ozpoczęła krótką modlitwę; prosiła w niej naszych drogich nieobecnych, którzy ujrzeli światło, by czuwali nad nami, którzy błąkamy się jeszcze we mgle po tej stronie […].
[Z]nałam przesłanie […] na pamięć, ponieważ co tydzień brzmiało ono tak samo. Mówił nam, żebyśmy nie upadali na duchu, że zawsze jest jakaś nadzieja, że kiedy wszystko wygląda najczarniej, wtedy nadchodzi świt […].
– Lęk […] byłby kłamcą, drodzy przyjaciele, co mi przypomina pewną historię, którą słyszałem niedawno i która może nam wszystkim się przydać w tych chwilach depresji, kiedy nam się wydaje, że wszystko straciło sens i że nie ma po co walczyć. Otóż szły kiedyś drogą dwie gąsienice. Gąsienica pesymistka powiedziała, że słyszała, jakoby wkrótce miały się dostać w ciemne miejsce, gdzie będą spędzać czas w bezruchu i w milczeniu. „I to już oznacza nasz koniec”, dodała. A na to gąsienica optymistka: „To ciemne miejsce jest tylko kokonem; będziemy w nim przez jakiś czas odpoczywać, by go na koniec opuścić z pięknymi skrzydłami, jako motyle, które wzlecą ku słońcu.” Otóż, moi przyjaciele, ta droga życia i od nas samych zależy, czy będziemy jak gąsienica pesymistka, pełni ponurych myśli, skierowanych jedynie ku śmierci, czy jak gąsienica optymistka z wiarą i nadzieją podążymy ku lepszemu życiu.”
Wiernym najwyraźniej nie przeszkadzało, że przesłanie jest zawsze to samo. W gruncie rzeczy czuliby się pewnie oszukani, gdyby się zmieniło.
M. Atwood „PANI WYROCZNIA”
Amen i cytat sojuza
Weber
05.04.2005
15:56:52
Amen: a co w tym niesmacznego? To, co na pierwszej stronie umieścił WPiA, jest równoznaczne z formułą „non omnis moriar” – i co tu takiego oburzającego? Treść komunikowana przez tę frazę nie kładzie akcentu na to, że wierzył, tylko na to, że żyć będzie. Oczywiście pewne instytuty nie zauważyły wydarzeń ostatniego weekendu
Co do sojuzowego cytatu, pochwalę się, że to książka z mojej rekomendacji :)
Zaczynam kumać
santi
05.04.2005
16:43:33
Im więcej czytam portali gejowskim tym bardziej rozumiem dlaczego w kościele jest tak wielu gejów…
:dead:
Pominę tutaj kwestie czarnych, wyszczuplających sukienek, określonych ruchów i pewnego charakterystycznego zmanierowania z głosie podczas poszczególnych obrzędów. Chodzi o coś więcej…
… ciotki są religijne. Może nawet bardziej religijne niż „moherowe berety”.
:hurt: :sleeping:
Amen
05.04.2005
17:05:42
Oburzające jest, że napis „Jezus Chrystus” jest 3-5 razy mniejszy od napisu Jan Paweł II… Nie chodzi o liczbowość tej proporcji, ale że jest ona wyraźnie widoczna.
Zupełnie jak proporcja zaangażowania Polaków w święto Zmartwychwstania Pańskiego do uroczystości związanych z obecną okolicznością…
Amen
Weber
05.04.2005
17:18:49
Tak jakoś już przyjęto, że przy podawaniu cytatu-motta nazwisko autora cytatu musi być mniejsze od treści cytatu :) Gdyby chcieć różnicować wielkość nazwiska autora od wielkości samego autora, pojawiłyby się problemy, czy większą czcionką należy pisać Cezara czy Napoleona. Myślę, że jednak trochę w tym czepialstwa…
Weber
Hebius
05.04.2005
17:32:38
Miałem milczeć, ale… niech będzie, że znów przemawia przeze mnie Szatan :evil: Właśnie zajrzałem na stronę WPiA – dla mnie to zestawienie cytat + zdjęcie też jest trochę nietrafne, bo bardziej sugeruje, że należy wierzyć w zmarłego papieża niż cokolwiek innego.
sojuz
05.04.2005
17:43:39
Co by nie mówić i tak kiedyś wszyscy dostaniemy się w ciemne miejsce, gdzie będziemy spędzać czas w bezruchu i w milczeniu.
Gąsienica Pesymistka
@santi
To nie chodzi o religijność, tylko o okazanie szacunku wobec śmierci kogoś, kto przez zdecydowaną większość Polaków jest oceniany pozytywnie; żydzi i muzułmanie jak również ateiści tez potrafią w takiej chwili wykazać się zrozumieniem; są takie chwile w życiu, że wypada wznieść się trochę nad przyziemne niechęci i uprzedzenie; mnie tez trochę męczy już ta żałoba, ale jak widzę te tłumy ludzi ciągnące na mszę, to po prostu mówię sobie „to im się należy”; w końcu nie codziennie umiera Papież-Polak.




Jak wyglądało upamiętnienie papieża przez Wydział Prawa i Administracji UW (strona wspominana przez Amena/Miko) można zobaczyć tutaj:
