Senny, leniwy poniedziałek. Na dworze odwilż, dwa stopnie powyżej zera, ponuro i wilgotno.
Po południu, już po śniadaniu babki, wychodzę do Mistrza Jana po chleb.
– Z pomidorami – proszę, gdy kobieta przede mną wysupłała wreszcie ostatnie groszówki do końcówki rachunku.
– Sześć pięćdziesiąt. Niekrojony?
„O! To teraz już na bank była podwyżka. Jeśli z sześciu złotych, to ponad 8%”
– Niekrojony – potwierdzam.
– Zapamiętałam! – cieszy się sprzedawczyni. – Tylko ciekawe, czy następnym razem też będę pamiętać.
Jeśli nawet nie, to i tak nie zauważę, bo nie bardzo rozróżniam pracujące w piekarniczym panie.
Posts Tagged ‘podwyżka’
Dzień trzy tysiące sto siedemdziesiąty dziewiąty (poniedziałek)
Posted in Lepszy rydz niż nic, tagged chleb, dialog, korekta, podwyżka, pogoda, sprzedawczyni, zakupy on 28 listopada 2022| 17 Komentarzy »



