– Wiesz kto miał covida? – spytała Barbara, odrywając się na moment od telefonu. – Ulka! [starsza siostra bratowej, mieszka ode mnie jakieś 10 minut spacerkiem]
– Tak? – zareagowałem grzecznościowo, bez większego zainteresowania. – Robiła testy?
– Nie. Ale kaszel taki mocny ją złapał i ból mięśni, że ledwo mogła chodzić po mieszkaniu. Dobrze, że Ola [córka Ulki] blisko mieszka, to gotowała jej obiad i zostawiała na wycieraczce.
– Ale już lepiej się czuje? Wyszła z tego?
– Tak, już dwa, czy trzy tygodnie temu. Teraz ma zrobić testy na przeciwciała.
„Wyzdrowiała trzy tygodnie temu, a ty dopiero teraz się dowiedziałaś, że w ogóle była chora?” miałem spytać, nawet niezbyt mocno zdziwiony, ale pomyślałem „I po co ci to?” i dałem sobie spokój.
Posts Tagged ‘Ola’
Dzień dwa tysiące czterysta czterdziesty czwarty (poniedziałek)
Posted in Lepszy rydz niż nic, tagged Barbara, dialog, koronawirus, Ola, rodzina, Ulka on 23 listopada 2020| 10 Komentarzy »

-
Ostatnia siódemka
Najnowsze komentarze
-

Archiwum
- Follow Pokój z widokiem on WordPress.com

