Wieczorem zanoszę plastikowe nakrętki do pojemnika-serca przed Urzędem Miasta. Później odbieram z paczkomatu przy dawnej Nemezji (obecnie Gama) przesyłkę z książkami¹. Pomiędzy siedzę przez dłuższą chwilę na skwerku przy Sezamie (teraz też Gama), bo się zmachałem i zgrzałem². W sumie wyszedł mi niezły spacer i prawie godzina na mieście.
_____
¹ Zamówienie jeszcze kwietniowo-urodzinowe.
² Zero kondycji, a na dworze ciepło. O dwudziestej trzeciej nadal 19°C.



