W skrzynce pocztowej było tylko wezwanie z wodociągów. Żeby pod groźbą sądu i odcięcia wody, oraz podłączenia do kanalizacji uiścić wynikłą niedopłatę. Siedem złotych z groszami. Gdyby kwota była ciut wyższa – chociaż pełne 10 zł – pewnie bym poszedł wyjaśniać sprawę, bo wszelkie grudniowe rachunki za chatę zapłaciłem już w listopadzie. Ale tak to szkoda fatygi.
Posts Tagged ‘monit’
Dzień tysiąc trzeci (wtorek)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Łatka, tagged monit, wodociągi on 13 grudnia 2016| 4 Komentarze »



