IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ
…a wszystko na nie. Oszczędzę szczegółów, żeby nie płoszyć czytelników. Chociaż jedną z myśli było, że nie warto czytać tego bloga, więc w sumie nie wiem czy powinienem zachowywać taką wstrzemięźliwość. Poza tym chce mi się już spać. Wygląda na to, że dziś wyjątkowo położę się przed północą.
Po tygodniu żałoby dziennikarze dorwali nowy tematu, który wałkują na okrągło. A babka, niepomna wczorajszego gadania, pilnie śledzi wszelkie informacje na temat konklawe. Wieczorem miałem już serdecznie dość wszystkich tych gdybań i spekulacji. Akurat to niezwykle istotne dla sprawy wyboru nowego papieża, że jakiś kardynał gra na saksofonie, a inny interesuje się tenisem! Zaczynam nienawidzić dziennikarzy telewizyjnych i telewizji jako takiej. I przez to wszystko zapomniałem nawet obejrzeć odcinka „Przyjaciół” na TVN7.



