Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘HBO’

IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ

Dzień zacząłem od fragmentu (cz. 7-15) „Pasji wg św. Mateusza” Jana Sebastiana Bacha (PR2 – przypomnienie audycji prof. Mirosława Perza)

Suma o dziesiątej. Proboszcz (chodzę do tzw. „dużego kościoła”, czyli do bazyliki św. Jerzego) dziś nawet nie przeciągał – wyjątkowo – nabożeństwa, ale i tak spędziłem w kościele półtora godziny (stanąłem tak trochę na uboczu, pod chórem). Ludzi sporo, prawie wszyscy z palemkami w ręku.

Po śniadaniu komputer. Chwila rozmowy z Madim. Zawsze cieszę się, gdy chłopak chce ze mną rozmawiać. Patrzę na zdjęcie – słodkie dziecię, uroczy młody mężczyzna. Czytam jego posty na FORUM i teksty na Gejowie – wydaje się, że to człowiek wesoły i inteligentny. Zaglądam do bloga i… No ta dzisiejsza notatka jest dla mnie porażająca. Abstrahując nawet od samego przeżywania pielgrzymki na Jasną Górę, zastanawiam się czy zdobyłbym się na równą otwartość? Czy umieściłbym taki tekst w swoim blogu? Zresztą moja sytuacja jest ciut inna – jestem anonimowym blogerem. A Madiego czytają przecież ludzie znający go w realu, ludzie, którzy chodzą do tej samej szkoły co on, spotykają się z nim w gejowskich lokalach… Szokująca szczerość i chęć dzielenia się z innymi najbardziej osobistymi przeżyciami. Taaa… Nie ukrywam – pochlebia mi, że chłopak od czasu do czasu poświęca mi kilka chwil ze swego życia.

Reszta dnia pod znakiem TV. O 14 po raz kolejny – z niemniejszym zainteresowaniem i przyjemnością, co za pierwszym razem – obejrzałem „Mansfield Park” (Jane Austen jedną z moich ulubionych angielskich pisarek) z zachwycającym Jonny’m Lee Millerem  w roli Edmunda Bertrama. Wieczorem dwa odcinki „Gwiezdnych wrót” (HBO, sezon V), które tym razem wygrały z coniedzielnym „Ballykissangel” (zwłaszcza, że BBC Prime powtarza serial w piątek). A wczesną nocą (HBO, 23.10) czeka mnie gwóźdź programu – „Sześć stóp pod ziemią” (poznam z wyprzedzeniem kolejny odcinek trzeciego sezonu).

Read Full Post »

IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ

rzede mną kolejny pusty beznadziejny weekend. Jedyna rozrywka – komputer i TV. Najprawdopodobniej z przewaga tego pierwszego, chociaż będę musiał dobrze przejrzeć program, bo do niedzieli mam odkodowane HBO.

Powoli zaczynam przygotowania do zbliżających się świąt. Brat w Niemczech, więc w tym roku nie jadę z babką do rodziców, tylko oni zwalą się do nas. Trzeba będzie upiec kilka ciast (to co najważniejsze dla mnie na stole), babka przygotuje coś z mięsa, mama w Wielką Sobotę ma się zjawić z samego rana żeby pomóc w końcowych pracach kulinarnych. Od poniedziałku oczywiście czeka też mnie sprzątanie w chacie, chociaż według babki (uroki pogarszającego się z wiekiem wzroku) jest tu całkiem czysto. Ale to wszystko to tylko zewnętrzna otoczka. Same sedno świąt, ich religijna warstwa, jest już dla mnie niedostępna. Bo nawet jeśli pójdę – a na pewno się wybiorę – do kościoła, jeśli będę uczestniczył w nabożeństwach Tridum Paschalnego i Wielkanocy, to nie będzie to pełne uczestnictwo. Nie przystąpię przecież do komunii świętej. Nie mogę się wyspowiadać, bo nie żałuję swoich grzechów, nie czuję żalu i obrzydzenia z powodu popełnionych występków, nie wierzę, że jest coś złego w seksie miedzy dwoma dorosłymi facetami. Czy naprawdę krzywdziłem kogoś idąc z mężczyzną do łóżka? Obraziłem tym Boga? Jak się z tego wyspowiadać skoro nie żałuję swego kroku? I czy w ogóle wierzę w takiego Boga, o jakim naucza Kościół Katolicki? Chodzę co niedziela do kościoła, ale czy jestem nadal katolikiem? Może należy zaliczyć mnie do kategorii praktykujący-niewierzący (przez analogie do wierzący-niepraktykujący)?

Read Full Post »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij