Coś mnie dopadło przed weekendem. Albo może dopiero w sobotę. W każdym razie na dobre rozwinęło się w niedzielę i z lekka rozłożyło. Nie żebym był od razu jakoś mocno cierpiący. Ot czuję się chory, a dokładniej przeziębiony. W związku z czym łykam garściami paracetamol. I non stop ciumkam pastylki strepsilsu¹ na zmianę z babcinymi ziołowymi karmelkami (szałwia z witaminą C). Poza tym dużo śpię i piję litrami herbatę z cytryną.
_________
¹ Powinienem sprawdzić, czy nie przeterminowany, bo podejrzanie smaczny.



