Zbyt długo zwlekam z wyjściem na spacer i gdy wreszcie po piętnastej ruszam z domu, słońca prawie już nie ma i brak dobrego światła do robienia zdjęć. Nie uwzględniłem przejścia na czas zimowy. Zresztą audycja o Händlu kończyła się o piętnastej, więc i tak bym nie mógł… Nieważne.
Wizyta na dworcu, który odwiedzam w ramach sprawdzenia postępu prac przed ponownym uruchomieniem ruchu kolejowego (już 14 grudnia), zaowocowała nieoczekiwaną zdobyczą w postaci dwóch woluminów „Przygód dobrego wojaka Szwejka” z ilustracjami Andrzeja Czeczota, zgarniętych z parapetu robiącego za knihobudkę, tym razem wyjątkowo obficie obciążonego makulaturą. Ale nawet dokładnie nie sprawdzam, co jest wśród tomów Fleszarowej-Muskat i Kraszewskiego, żeby nie ulec pokusie i nie zabrać czegoś więcej niż pachnące PRL-owskim tanim mydłem tomy Haška. Na cmentarz, nadal dość ludny mimo późnej pory, zachodzę już po zmroku i tylko sprawdzam, czy od piątku spadło u dziadków dużo liści.
Posts Tagged ‘Andrzej Czeczot’
Dzień dziewięćset pierwszy (niedziela)
Posted in Forum, Lepszy rydz niż nic, Się słucha, tagged Andrzej Czeczot, cmentarz, dworzec, George Frideric Handel, Giganci, Jaroslav Hašek, knihobudka, korekta Gupi Czesio, PR2, Przygody dobrego wojaka Szwejka, spacer on 26 października 2025| 16 Komentarzy »



