Przez noc śniegu dopadało, więc teraz już muszę przynieść kozaki ze strychu, bo na mieście nie wszędzie uporali się z czyszczeniem chodników, co widzę nawet przez okno, bez ruszania się z domu. Obiad jem na raty, zaczynam przed wyjściem do zamku, kończę dwie godziny później, po powrocie z prelekcji o szablach. Na wieczorne spotkanie przyszło nie więcej niż dwadzieścia osób, w dużej części już mi znanych z widzenia. Chyba nawet paniom zacznę nadawać przydomki, bo je też już zauważam i rozpoznaję. O Mimbli myślałem błędnie, że pracuje w Loży, a to jednak będzie ktoś zainteresowany miejską ofertą kulturalną. Do dwudziestej wyrabiam się jeszcze z zakupami w Biedronce. Resztę wieczoru spędzam w necie, odpoczywając od Dwójki i porzuciwszy Hugha Cuttinga na rzecz renesansowej opowieści o Orfeuszu, która wpadła mi przypadkiem w ucho.
Archive for 27 listopada, 2025
Dzień dziewięćset trzydziesty trzeci (czwartek)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się słucha, tagged Hugh Cutting, korekta Gupi Czesio, LGBTQiA, Mimbla, muzeum, pogoda, zamek, znajomi nieznajomi on 27 listopada 2025| 12 Komentarzy »



