Pochmurnie. 18°C. Ciekawe, czy Boris¹ nagoni coś na Mazury.
_______
¹ Niż genueński, czyli miniatura cyklonu tropikalnego (TVN Meteo).
13 września 2024 Autor: Hebius
Pochmurnie. 18°C. Ciekawe, czy Boris¹ nagoni coś na Mazury.
_______
¹ Niż genueński, czyli miniatura cyklonu tropikalnego (TVN Meteo).
Mi popołudniu przyszedł alert o straszliwych deszczach w nocy i dnia następnego, ale jak do tej pory nie spadła ani kropla. A mogło by trochę polać, bo na 60% ogrodu jako poplon wysiałem gorczycę i warto by ją troszkę niebiańskim prysznicem potraktować…
Cierpliwości, jeszcze się doczekasz. Pewnie włącznie z wodą w kotłowni :)
Już się doczekałem, bo leje… Ale mnie to nie martwi, niech sobie i do poniedziałku leje…
No i spoko :)
Widzę na zdj. sat., że do Was jakieś ochłapy trafiają. Zresztą wody macie tam pod dostatkiem, po co Wam jeszcze wiyncyj?
U nas w zasadzie pada od wczoraj od popołudnia, raz bardziej intensywnie raz słabiej. Szału jakiegoś nie ma, w sensie by nagle puściło się z nieba, ale fakt, ciągle coś leci i gleba ma już problem z wchłanianiem.
Woda w jeziorach nie przekłada się na dobre nawodnienie całej okolicy. Mama ma ogród może z pięćdziesiąt metrów od dwóch stawów, ale ogród jest na górce, a stawy w dolince. Jak dłużej nie pada, na grządkach zaraz robi się u niej sucho.
u mnie taka prognoza: „Od piątkowego wieczoru [13 września 2024] do niedzielnego poranka [15 września 2024] na północy woj. śląskiego spadnie przeważnie od 60 do 90 litrów na m2 natomiast w centralnej i południowej części regionu suma opadów może przekraczać 100-150 a lokalnie nawet 200 litrów wody na m2❗”
Na szczęście wysoko mieszkasz, więc podtopienie ci nie zagraża :)
mnie nie ale bloki które u nas na osiedlu patodeweloperka pobudowała niedaleko stawów na podmokłym terenie na 100% będą miały wodę w garażach … niestety
Uprzedzeni, mają czas wyprowadzić auta na parking gdzieś na zewnątrz.
Niech ten Boris czasem się na Pomorze nie wybiera
Raczej tak silny nie jest, by dotrzeć aż tak daleko.
Na południu strasznie się dzieje
Tak, widziałem relacje.
U nas nagonił aż nadto.
Ale powódź nie grozi?
Grozi. Gdyby nie to, że mieszkam na górce, już miałabym wodę w domu. A wody przybywa, prądu nie ma, w okolicznych miejscowościach sytuacja wygląda dramatycznie..
O! To trzymam kciuki żeby was jednak nie zalało.
Z wiadomości przeglądanych w sieci wynika, że sytuacja na południu jest dramatyczna, niewiele lepsza (a może gdzieniegdzie już nawet gorsza) niż przy wielkiej wodzie z 1997 roku. Przy powodzi tysiąclecia wasz dom zalało?
Wtedy nie – w moim rodzinnym domu. Dzisiaj mój rodzinny dom miał ponad metr wody w środku, wszystko zniszczone, podłogi do wywalenia. Teraz, koło Prudnika, też zalało domy na dole, do nas nie doszła woda. Ale współczuję bardzo tym ludziom, bo to jeszcze nie koniec..
Dobrze jednak mieszkać na górce.
Zdecydowanie.
Mam nadzieję, że rodzice zdążyli chociaż wynieść rzeczy wyżej zanim ich zalało.
Dali wyżej, mimo to woda dosięgła. Póki co, oprócz spuchniętych mebli, drzwi i zniszczonych podłóg, zdaje się, że reszta działa. Na podwórku niestety też spore straty
No tak, widziałem ile woda potrafi zabrać. I jeszcze ten muł, który zostaje po zejściu powodzi. Fatalna sprawa.
Ponoć ćmy
Nie przypuszczam.