Po czternastej zapalam dwa znicze u dziadków. Nie spaceruję po cmentarzu, chociaż ładna, słoneczna pogoda nawet by temu sprzyjała. Może gdybym wziął aparat¹. Zaglądam tylko do Ani, sąsiadki, która mieszkała piętro niżej, a leży w rodzinnym grobie niedaleko bramy wejściowej.
Przed powrotem do domu robię jeszcze zakupy w Biedronce. Skończyło mi się mleko i muszę odnowić zapas.
Na obiad dojadam babkę ziemniaczaną. Wieczór spędzam na przeglądaniu prasy.
________
¹ Zaszpanowałbym wtedy albumem „Życie pozagrobowe”.




Nawet nie wiem czy mój osiedlowy sklep był czynny, być może od 10tej a za ladą stała właścicielka, ale akurat w ten dzień również mogli by dać sobie spokój z handlem. Choćby ze względu na pracowników „Biedronek” bo nie każdy da radę oblecieć groby w jeden dzień…
Czyli martwi ważniejsi od żywych?
Weź nie rozśmieszaj.
Niech groby „oblatują” przez cały rok.
Przez cały rok większość grobów wygląda jakby pies z kulawą nogą nie zaglądał. Są jeszcze sprzedający w tych sklepach, którzy chcieli by odpocząć. Skoro ja mogę zrobić zakupy na dwa dni to i inni nie muszą latać.
Sklep nieczynny na Zaduszki? Pierwsze słyszę.
życie pozagrobowe na grobach ;)
Dosłownie życie pozagrobowe, czyli to co widać za grobami :D
Czartogromski wrzucił u siebie na FB kilka zdjęć z tej perspektywy i pomyslałem, że to byłby dobry album na blogu.
Nie wiem czy w tym roku jeszcze się na cmentarze wybiorę.
Dzisiaj pada i zimno jest.
W niedzielę planuję się przejść z aparatem. Jeśli będzie słońce.
Jak myślisz zrobić zamówienie u Gwiazdora
https://www.znak.com.pl/ksiazka/labedzie-jacek-dehnel-264387
Tak, wiem o tym tytule.
To znaczy
Zrobić zamówienie 🤔
Teraz czekam już na Szczupaczyńską
Przez święta trochę Znak ma opóźnienia wysyłek
Oba tytuły mają premierę 8 listopada. I jako trzeci do kompletu nowy przekład – Jacka Dehnela – „Opowieści wigilijnej” Dickensa.
Opowieść wigilijną mam
W jakiejś starej wersji
Ale oczywiście znowu nie wiem gdzie ją upchnęłam
nie przyswoiłem sobie takich określeń, jak „odwiedzić Xa” mając na myśli grób…
Bo jesteś bardziej wierzący.
raczej nietowarzyski – przecież nawet żywych w mieszkaniach nie odwiedzam – narcystyczny solipsysta
Aaa… o tym nie pomyślałem.