Przy śniadaniu odebrałem SMS-a na telefon stacjonarny treści mniej więcej następującej „Co u mamy? Nie mogę się do was dodzwonić”. Automat podał też numer telefonu nadawcy, ale zapamiętałem tylko trzy pierwsze cyfry i nic mi to nie powiedziało. Zastanawiałem się moment, komu tak zależało na kontakcie. Bratowa zdążyła już mamie napsuć krwi w czasie krótkiej wizyty przed moim porannym telefonem, więc ją mogłem od razu skreślić z listy podejrzanych. Żadna z maminych koleżanek chyba nie ma mojego numeru. Zagadka.
A później wszedłem na Facebooka i się od razu wszystko wyjaśniło, bo zauważyłem trzy próby ze strony ciotki Janki dodzwonienia się przez Messengera (ile razy można powtarzać, że na mojej prymitywnej komórce Messengera nie ma i odbieram jedynie wiadomości tekstowe na komputerze?).
Ciotka znów siedzi w Niemczech, ale wraca w połowie października i ma zamiar zwalić się na wieś na 1 listopada, o czym uprzedza, żebym przekazał mamie.
Jutro się nasłucham.
Dzień sto dwudziesty (środa)
6 września 2023 Autor: Hebius




Tak, potwierdzam, masz prymitywną komórkę. Doceniam. ;-)
Innej nie potrzebuję.
W końcu telefon jest do rozmów…
Zasadniczo.
Uwielbiam te esemesy na stacjonarny! Nigdy nie zapamiętasz numeru…
Może by człowiek zdążył zapisać, gdyby trzymał przy telefonie kartkę i ołówek?
No cóż, nikt nie lubi jak mu sie krewni zwalają na głowę :-) Wiem po sobie. Na szczęście nie są to na tyle częste wizyty by kupować karabin :-)
Niektórzy lubią, gdy rodzina ich odwiedza.
Ja, jak wiesz, jestem aspołecznym chamem a miłość do moich krewnych rośnie wraz z odległością jaka nas dzieli 😂
To trochę smutne.
Mama nie przepada za ciotką Janką?
Tak dość średnio.
Jak z Dolnego Śląska to nie można jej nie lubić :))
:D
Ale to są inne okolice, niż twoje. Jakieś 150 kilometrów bardziej na zachód.
Na jeden dzień czy na dłużej?
Raczej na dłużej. Kto by się tłuk z Dolnego Śląska na Mazury żeby jeden dzień tu spędzić?
Też racja.
Dlatego też do tej wizyty mimo zapowiedzi może w ogóle nie dojść. Bo to jednak wyjazd i daleki, i kosztowny.
to jest rodzona siostra mamy?
Nie, to siostra mojego ojca, najmłodsza z rodzeństwa.