Kurze starte, okna wymyte, firanki zmienione! Od popołudniowego sprząta na cmentarzu wybawiła mnie burza. Od netowania zresztą też, ale jeszcze cały wieczór i noc przede mną.
1982. Sobota
22 Maj 2010 Autor: Hebius
Napisane w Jeden worek | 6 Komentarzy
Komentarzy 6
Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi
Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

-
Ostatnia siódemka
Najnowsze komentarze
-

Archiwum
- Follow Pokój z widokiem on WordPress.com


Ale na cmentarz już dziś może nie idź :)
Wybiorę się w niedzielę.
Szykują się jakieś zmiany?
Gdzie? i skąd w ogóle takie pytanie?
Takie porządki robiłeś jakby się szykowało wielkie wydarzenie:)
Aaaa… Okna były zwyczajnie brudne, bo nie umyłem ich przed świętami wielkanocnymi. No i sezon grzewczy trwał do maja, więc mieliśmy cały czas zimowe (krótkie, do parapetu tylko, żeby nie leżały i nie żółkły na grzejnikach) firanki powieszone.