IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ
Rozłożyło mnie na cały dzień. Co – trudno powiedzieć.
Kac? Nie po tych kilku kieliszkach szampana. Babka w nocy wypiła tyle samo (a może nawet ciut więcej) i nic jej nie było. Jeszcze po południu na piwo do sąsiadów się wybrała.
Zatrucie? Jedliśmy z babką to samo. Fakt, ja ciut więcej, ale mdłości przyszły dopiero pod wieczór, wraz z nasileniem bólu głowy.
W każdym razie (bez wdawania się w szczegóły) było ciężko, gorzej niż przy zwyczajowych migrenach. Najgorszemu wrogowi bym nie życzył takiego dnia.




