Popołudnie z Barbarą z Kunegundą. Przyjechały do miasta rano, ale dopiero przed jedenastą udało im się załatwić sprawy u chirurga.
Bratanica pojawiła się z obandażowaną prawą dłonią – paluch wybity, czy wykręcony na wuefie w czasie meczu siatkówki został na dziesięć dni unieruchomiony szyną. Ta spora – wydawałoby się – niedogodność nie wpłynęła jednak w najmniejszym stopniu na zachowanie Kunegundy. Najpierw siedzi przez godzinę przy komputerze, grając w coś tam on line z jazdą na deskorolce.
– O, teraz złamałam rękę – emocjonuje się co chwila. – A teraz kość udową… I miednicę. Gdzie jest miednica?
– Tam gdzie dupa.
– Ale dupy nie można złamać!
– Bo z wierzchu są mięśnie. Te kości głębiej to miednica.
Później, aż do wyładowania baterii w smartfonie (ma swój własny), męczy pasażerów autobusu dziką jazdą, a mnie zachwytami nad gierką, z której nie jestem w stanie nic dostrzec na trzymanym ukośnie niewielkim ekraniku.
Przed trzynastą Kunegunda wyciąga mnie jeszcze na godzinę do miasta, gdzie daje upust drugiej ze swoich pasji. W saloniku RUCH-u przegląda gazetki z futbolistami, a w księgarni – piłkarskie leksykony i encyklopedie. Jedyna drobna pociecha, że przy okazji zwraca też uwagę na komplet Narnii Lewisa.
– Możesz mi to stryjek kupić – stwierdza – bo czytałam tylko dwa tomy.
Tylko czy w grę nie wchodzi tu bardziej chęć posiadania, niż poznania całości?
Posts Tagged ‘zainteresowania’
Dzień siedemset dwudziesty drugi (poniedziałek)
Posted in Lepszy rydz niż nic, tagged Barbara, Clive Staples Lewis, dialog, gry komputerowe, Kunegunda, Opowieści z Narnii, piłka nożna, zainteresowania on 7 marca 2016| 18 Komentarzy »

-
Ostatnia siódemka
Najnowsze komentarze
-

Archiwum
- Follow Pokój z widokiem on WordPress.com

