8:00 – 11:25 Z gośćmi.
Śniadanie, pakowanie, chwila na ogrodzie, ostatnie fotki.
Później ogarniam lekko mieszkanie i siadam do nadrabiania netowych zaległości. Tymczasem babka, dokładnie okutana kocem, drzemie smacznie aż do obiadu. Emocje wywołane wizytą wnuczki opadły to i ciśnienie zjechało jej do normalnego poziomu i wróciła potrzeba poleżenia w ciągu dnia. Zresztą potrzebowała chyba też i odespania dwóch minionych wieczorów.
Nie tryskałem entuzjazmem, gdy Kaśka zapowiedziała wizytę. A teraz jakoś smutno mi się zrobiło. Że już ich nie ma, że nie wiadomo kiedy teraz się zwalą, że nie zostali choć jednego dnia dłużej, przynajmniej do jutrzejszego poranka.
Wieczorem zadzwonił majster, że jutro mogę się go spodziewać o 6.
– Samochód już zrobiony? – spytałem przez grzeczność.
– Nie bardzo, ale mam nadzieję, że nie stanie w trasie.
Posts Tagged ‘smutek’
Niedziela
Posted in Jeden worek, tagged babka, goście ze Śląska, majster, niedziela, pan K., smutek on 16 września 2012| 8 Komentarzy »
Środa
Posted in Import z Onetu, Przejrzane, poprawione, uzupełnione, Się czyta, tagged Jacek Komuda, Paweł, smutek, Sojuz on 4 sierpnia 2010| 2 Komentarze »
IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ
Rankiem dopadł mnie jakiś smutek. Opóźniona reakcja na pożegnanie z Sojuzem?
W poniedziałek żyłem jeszcze wspólnym weekendem, we wtorek cieszyłem wolnością od majstra. A dzisiaj wstałem… i bach! Nawet na zakupy w internetowej księgarni straciłem ochotę. A brat się domaga zaległego imieninowego prezentu. Dzisiaj nawet specjalnie dzwonił spytać, gdzie ten obiecany drugi tom „Samozwańca” Komudy.



