IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ
Powinienem był dobrą godzinę temu położyć się spać. Już widzę, jak atrakcyjnie rano będę wyglądał. Jedno oko (lewe) napuchłe, z żółto-granatowym cieniem, drugie zapadłe, zaczerwienione. Może faktycznie trzeba było pomyśleć o jakiejś masce? :P
Przejrzałem dokładnie rozkład jazdy PKS:
Godz. 10.10 – Kętrzyn. Wyruszam w podróż. Do czytania „Tytus Andronikus” Szekspira.
Godz. 10.43 – Mrągowo, dworzec PKS. Gdybym zgłodniał – zabieram paczkę krówek
Godz. 11.24 – Spychowo (te od Juranda)
Godz. 12.49 – Ostrołęka. 128 kilometr – jestem prawie w połowie drogi.
Godz. 14.10 – Pułtusk, 10 minut postoju.
Godz. 14.52 – Legionowo. Pewno znów będą korki i zaczniemy nabierać opóźnienia.
Godz. 15.08 – Warszawa Rondo Starzyńskiego.
Godz. 15.28 – Warszawa D. K. Zachodni. Przejechałem 253 kilometry. Palnik już na mnie czeka? Jestem ciekaw tego naszego pierwszego spotkania :P



