IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ
Nieoczekiwany przyjazd rodziców z samego rana całkiem pomieszał mi plan dnia. Nie dość, że się nie wyspałem…
– Znów położył się o czwartej – babka naskarżyła mamie na powitanie.
– O jakiej czwartej!? Już po drugiej miałem wyłączony komputer! – broniłem się, lekko naciągając fakty (skończyłem netowanie o 2:30).
– Ale o trzeciej byłeś jeszcze w łazience! Popatrzyłam na zegarek.
– Trzecie to nie czwarta.
– Ale zanim zasnąłeś to pewnie była już czwarta.
…to jeszcze musiałem po śniadaniu surfowanć przez kilka godzin z ojcem po stronach poświęconych numizmatyce. Usypiające zajęcie.



