IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ
Pobudka po dziewiątej. Śniadanie. O 11:50 kolejny (piąty) odcinek MPO na Trójce. Tekst Czerskiego mnie rozbawił. Trzeba będzie wreszcie przeczytać „Ojciec odchodzi” – tylko gdzie wepchnąłem ten tytuł?
Na obiad nadal naleśniki.
– Dla ciebie cztery, dla mnie jeden -proponuje babka.
– Nie. Dla mnie trzy, babcia zje dwa – koryguję.
– Kapustę sam sobie weźmiesz?
– Oczywiście.
Po piętnastej babka wychodzi na ploty do sąsiadki. Przez chwilę siedzę jeszcze przy komputerze nad zestawieniem tekstów Bartosza z lutowego „Filmu” i doczytuję artykuł o związkach teatru ze sztuka filmową.
Szesnasta – wypad do miasta. Już nie jest tak ohydnie słonecznie, wiosennie, jak przed południem. Na ulicy zaczepia mnie jakiś facet. Pijany? Coś tam zaczyna bełkotać nieskładnie – wstępem prośby o kasę?
– Pan jest chyba miejscowy? Przejechałem siedemset kilometrów…
– Nie zawracaj mi człowieku głowy! – przerywam mu w pół zdania. Gdyby od razu poprosił o pieniądze, pewnie bym nie odmówił.
Zakupy w Biedronce. W sklepie da się zauważyć pozytywne zmiany – przy wejściu zalęgło się stoisko z prasą. Nie będę musiał łazić na rynek, by przejrzeć nowy numer „Przekroju”. Kaszy manny nie ma. Dopiero przy kasie zauważam, że nie wziąłem konserw rybnych. Znowu zapomniałem o głównym powodzie wyprawy na zakupy. Brak lecytyny?
Babka siedzi przed telewizorem, w napięciu śledząc losy rodziny Forresterów.
– Gdy odcinek się skończy wypakuje babcia zakupy. Idę do biblioteki. Do osiemnastej wrócę.
– Dobrze – babka przytakuje machinalnie, nawet na chwilę nie odrywając wzroku od ekranu.
Oddaję książki, z półki biorę coś o Vivaldim i „Starożytność bajeczną” Zielińskiego. W czytelni dyżuruje jakaś młoda stażystka.
– Dostanę coś na temat opery? Przewodnik operowy?
– Zaraz sprawdzę.
Przeglądam ostatni numer „Przekroju”, czytam wywiad z Jaroussky’m (jest ładne zdjęcie) z „Tygodnika Powszechnego”. W domu babka martwi się, że „Zorro” (z Christianem Meierem) zbliża się do finiszu.
– Dadzą jakiś inny serial, może równie ciekawy – pocieszam.
O 19 kolacja i „Gwiezdne wrota”. Wieczór przy komputerze.



