Podobno mamy w bloku problem ze szczurami. Zgryzły gdzieś od tyłu styropian na elewacji i zagnieździły się w pierwszej klatce, z której mają blisko do żerowiska, czyli śmietnika. Pod wieczór sąsiad z pierwszego piętra zbierał podpisy pod wnioskiem wspólnoty o przeprowadzenie deratyzacji. A sąsiadka z naprzeciwka chodziła z jakąś listą poparcia („Z inicjatywy Konfederacji – uprzedził sąsiad) budowy CPK. Ją odprawiłem z kwitkiem.
– Pewnie cię Kazik nabuntował – odgadła kobieta od razu. – Uch… by was!…
Ale to tak raczej żartem było, a nie z autentycznym oburzeniem i chęcią mordu.
Dzień czterysta sześćdziesiąty pierwszy (poniedziałek)
12 sierpnia 2024 Autor: Hebius




Chwila, bo się pogubiłem… To CPK mają u Was budować, nie w Baranowie?
A szczury… no małem na st. mac. Pisałem o nich i nic wielkiego się nie działo. Nwm. czemu ludzie są tak uprzedzeni. Pewnie jakaś nagonka kiedyś była i tak zostało.
To chyba jakaś ogólnopolska akcja poparcia dla budowy Centralnego Portu Komunikacyjny.
Co do szczurów – jednak bym wolał mieszkać bez. Warzyw w piwnicy co prawda nie trzymam, ale mam tam rzeczy, które gryzonie mogłyby poniszczyć.
Problem ze szczurami możecie rozwiązać sami. Na rynku nie brak trucizn. Wiem, bo sam przez jakiś czas miałem straszny problem ze szczurami w kurniku. Już nie mam 🙄 A firma która się tym zajmuje nie tylko za środki, ale i za robociznę z Was zedrze. Po cholerę zbierać listy poparcia dla CPK skoro Tusk powiedział że powstanie? Niczego nie przyśpieszy fakt że jakaś kobieta z Kętrzyna zbiera podpisy… 🙄
Doczytałem o co chodzi. To zbiórka podpisów pod obywatelskim projektem ustawy, która ma zobowiązać obecny rząd do budowy CPK według wcześniejszych założeń.
Wątpię żeby Tusk się tym przejął, ale skoro ludzie nie mają ciekawszych zajęć, niech zbierają podpisy… 😉
Jasne.
Szczury… mi wystarczył jeden… brrrr…
Tak, pamiętam.
Szczury to chyba u nas stały element, bo widuję w piwnicy wyłożoną trutkę.
Trutkę też kiedyś często w piwnicy widywałem, ale żywego szczura jeszcze nigdy.
Szczury to bardzo inteligentne zwierzęta. Przyjaciółka ma zamiar hodować i już się ucieszyła, że w nowym bloku napotkała tylko żywołapki (znaczy: uznała, że fajni ludzie tam mieszkają). A co ma Konfa do CPK?
Jaki sens tych żywołapek? Trzymają później gdzieś te szczury i pilnują, by nie narobiły szkód? Sterylizują złapane przed wypuszczeniem na wolność na odludziu?
O Konfederacji wspomniał sąsiad, a ja to tylko powtórzyłem. Podpisy zbiera Stowarzyszenie Tak dla CPK – jeśli jesteś zainteresowana możesz sobie doczytać szczegóły na stronie
https://takdlacpk.org
W sumie jak poczytać o zarządzie stowarzyszenia, to ci ludzie byli w ostatnich latach bardziej związani z PiS-em.
Nie wiem, co robią z tymi szczurami, może wypuszczają gdzie indziej (przynajmniej chcemy w to wierzyć, ja i nasza przyjaciółka pewnie też).
Aha, no to spoko :)
U nas co jakiś czas ustawiane są trutki na szczury.
„Ją odprawiłem z kwitkiem”
I bardzo dobrze 😉
Możliwe.
jak ktoś pisze,że szczury to takie wspaniałe…to bym mu wpuściła do całupy ze dwa
Niektórzy trzymają i traktują jako domowych ulubieńców.
Mord będzie na Szczurkach
Bóg z nimi. Mają w okolicy duży pustostan (budynki po XIX-wiecznej drożdżowni), w którym mogły spokojnie mieszkać – do śmietnika prawie taka sama odległość, jak od mojego bloku.
jakem w środku nocy po wyjściu z domu uciech we Wrocławiu oczekiwał na taxi, tom widział, jak trzy dorodne osobniki przeszły przez ulicę i zniknęły gdzieś w zaroślach. W Bydgoszczy jednego widziałem w środku dnia – było po sporej ulewie, czmychnął do piwnic, gdy mnie zobaczył, drugiego koło 6 rano, także uciekł przede mną. Standardowe trutki w piwnicach to są chyba na myszy. Powiedz, żeby mieszkańcy sprowadzili kilka kotów. Koty podobno odstraszają samym faktem, że są
Być może Marcel odstrasza szczury od piwnic w mojej klatce, ale od tych na końcu bloku już nie.
W Kętrzynie widziałem tylko raz szczura, nad jeziorkiem. Buszował przy brzegu, a później sobie gdzieś popłynął, więc nie wiem, czy to był zwykły szczur, czy może karczownik ziemnowodny (zwany do niedawna szczurem wodnym).
Szczury w Anglii są, były i będą. Zawsze miałem szczury w sąsiedztwie, ale rzeczywiście w budynkach nie było. Tam są specjalne służby, odpowiedzialne za uzupełnianie trutek.
W Japonii szczurów nie widzę nigdy i nigdzie. Może dlatego, że zdechły by z głodu? W naszym bloku wszystko jest sterylne, szczelnie wyłożone plastikiem i ceramiką, piwnic i strychów brak. Koszy na śmieci na ulicach nie ma, a zbiorniki na śmieci są też szczelne i opróżniane każdego dnia. A może jest za ciepło?
Nie, brak szczurów to zdecydowanie zasługa dbania o czystość i nie zostawianie im łatwo dostępnego pożywienia. Jeśli ludzie wyrzucają z okien chleb na trawnik (widuję to czasami u siebie za blokiem) albo jakieś żarcie nawet nie w kontenerze na śmieci, tylko obok, to nie ma się później co dziwić, że gryzonie się mnożą i wprowadzają do bloku.
Dobrego kota z centralnej Polski i po sprawie. ;)
Na myszy kot by wystarczył, szczurom nie da rady.
No dobra, może i zbiera te podpisy pod petycją o lotnisko, z którego i tak nigdy pewnie nigdzie nie poleci, ale żeby od razu ją od gryzoni…
Mówisz, że bardzo słabe, wykasować?
co to jest CPK ?
u nas ponoć szczury były zanim się pozbyli zsypów. I Łukasz pamięta że rurami czy tam innymi kominami to nawet na 7 piętro umiały się wdrapać
Centralny Port Komunikacyjny, ten co ma powstać w Baranowie.
a to źle że powstanie ? po co te podpisy ?
Podpisy są za tym, żeby na pewno postał wg ustalonych za poprzedniej ekipy założeń.
Czy CPK jest potrzebne, czy nie, pojęcia nie mam. Jeszcze niedawno demokratyczna opozycja sprzedawała narracje, że to zbędna inwestycja, wyrzucanie kasy jak przy przekopie Mierzei Wiślanej, w co łatwo uwierzyłem. Teraz demokratyczna opozycja jest w rządzie, zmieniła narracje i twierdzi, że CPK ma sens i będzie budowane. Ja niestety tak szybko swoich poglądów zmieniać nie potrafię :D
aaa no jak się jakieś zmiany pojawiły no to możliwe że petycje dobra rzecz. Ale jak znam naszych wyjdzie z tego jakiś bubel. U nas ponoć bubel zrobili budując stacje PKP w Pyrzowicach na lotnisku. Miało być udogodnienie dla pasażerów a ponoć są jakieś dziwne przesiadki i i tak nikt nie korzysta więc coś spierdzielili ale sie nie wczytywałam konkretnie. Teraz nam mówił o tym kierowca jak nas wiózł z parkingu
CPK to pomysł PiS-u, a ja nie mam zaufania do żadnych pomysłów tej partii, nawet tych ochoczo przejętych przez rządzącą nami obecnie Koalicję Obywatelską i popieranych gorąco przez Tuska.