Znów budzę się za wcześnie, już po siódmej. Nie pomogło, że w nocy siedziałem prawie do trzeciej. Odwykłem od ośmiu godzin snu jednym ciągiem? W mieszkaniu jest tak cicho, że słyszę, jak sąsiadka z dołu rozmawia z synem. Mam wrażenie, że gdybym przyłożył ucho do podłogi, bez trudu bym zrozumiał, o czym mówią. A przynajmniej wychwycił i zrozumiał pojedyncze słowa, bo to uchodźcy z Ukrainy przecież.
O osiemnastej idę do kościoła. Wiedziałem, że nie chcę i nie potrzebuje, a obecność na mszy tylko mnie utwierdziła w przeświadczeniu, że nic mi to nie daje. Ot tyle, że wyszedłem z domu, posiedziałem wśród ludzi, spotkałem panią X¹. i odebrałem kolejną porcję kondolencji. Ludzi było całkiem sporo, większość przystąpiła do komunii. Z czasów, gdy jeszcze byłem w miarę przykładnym katolikiem, zapamiętałem mniejszą frekwencję na ostatnich niedzielnych mszach. Teraz chyba w każdej ławce siedziało po kilka osób. Może to przez okres wielkanocny, który nadal trwa i przez fakt, że mszy u św. Jerzego odprawia się teraz mniej? Dwudziestego ósmego maja będzie w Świętej Lipce odpust maryjny (z okazji Nawiedzenia Najświętszej MP). Jezuici zapraszają (info było w ogłoszeniach parafialnych), a z parafii św. Katarzyny rusza rano piesza pielgrzymka. Może się wybrać? 13,5 kilometra chyba mnie nie zabije?
Po kościele znów rozmawiam z mamą (zadzwoniła) i idę zapalić znicz u babci. Te dwa płonące wczoraj zdążyły się już wypalić, więc nie było problemu z miejscem na nowy.
___________
¹ Koleżanka Ireny MB. Gruba Wanda się kiedyś o niej mówiło, ale to już nieaktualne, bo wychudła, że może zostało z kobiety połowę tego, co było.
Archive for 14 Maj, 2023
Dzień piąty (niedziela)
Posted in Lepszy rydz niż nic, żałoba, tagged Cisza, cmentarz, kościół, msza, pani X., plany, sen, sąsiedzi on 14 Maj 2023| 64 Komentarze »



